Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

piątek, 1 czerwca 2012

"Doba z życia rodzica"- artykuł


Warto przeczytać! 
Artykuł idealnie opisujący "dobę z życia rodzica" :)




" Po porodzie rodzice muszą się przygotować na wiele wyzwań i obowiązków, które ich czekają. Dni z dzieckiem po porodzie będą wyglądały przez długi czas bardzo podobnie. Większość z was zapewne dopiero spodziewa się potomstwa lub ukochane dziecko ma kilka miesięcy. Mój skarb szaleje na tym pięknym świecie już ponad rok, chciałbym zatem, z pozycji doświadczonego rodzica, uzmysłowić wam, jak piękne czasy was czekają.



Oto, jak będzie wkrótce wyglądał wasz zwykły dzień. Dni po porodzie będzie wypełniała wam opieka nad dzieckiem. Wszyscy rodzice chcą, i będą, spędzać dużo czasu z dzieckiem. Ponieważ maleństwo na razie wypowiada tylko proste wyrazy, specjalnie dla czytelniczek i czytelników, jako tata, wcielam się w rolę tłumacza jego myśli.

0.00, 1.15, 2.20, 3.35, 4.55 cały dom śpi. Ale to pozory, bo maleństwo lubi się odkrywać. Żeby je przykryć, wstaje mamusia, która „przypadkowo” budzi tatusia.

6.01 Maluch: Mamo, tato, ja już nie śpię – informuje maleństwo. – Wstawajcie, chcę się bawić! Rodzice udają, że nie słyszą.

6.25 Maluch: Nie, tato, nie dam ci jeszcze pospać! Nie obchodzi mnie, że jest sobota!

6.26 Tata do mamy: Kochanie, ty wstajesz.

6.27 Mama: Nie, chyba że odwołałeś wyjście z kolegami na piwo…

6.28 Maluch: Eeeeeeeee, aaaaaa. Jestem głodny. Eeee, aaaa. Zrobiłem siusiu.

6.29 Mama i tata zrywają się z łóżka. Jeszcze śpiąc, karmią malucha, wkładają prawy but na lewą, znaczy się prawą, nogę, przewijają permanentnie uciekającego szkraba.

7.25 Maluch: A teraz do zabawy. Kto pojeździ ze mną autkiem? 7.26 Maluch: Mam dość tego pojazdu. Proponuję grę na garnuszkach.

7.28 Maluch: Tośmy się ukulturalnili. Co teraz będziemy robić? Tato, nie czytaj gazety. Może zabawa autkiem? Czas płynie powoli niczym w trakcie oglądania transmisji obrad Sejmu…

10.00 Śniadanko. Połowa posiłku ląduje na buźce, rączkach i śliniaczku szkraba. Maluch: Mamo, oddaj łyżeczkę, sam będę jadł. Co tam przeżuwasz? Daj mi też. Blee!

10.27 Rodzice kładą dziecko do łóżeczka– może teraz oni coś zjedzą.

10.35, 10.46, 11.02, 11.09 Maluch wyraźnie daje znać, że spać nie będzie.

11.11 Dziecko śpi. Można zatem iść po zakupy, poprasować, poprać lub przespać się chwilę. Głowa na poduszce... Tata: Może jakiś seksik? Mama: … (słychać chrapanie)

13.01 Mama: Miałam dziś posprzątać cały dom. No to do roboty.

13.03 Maluch: Dzień dobry!!! Kupkę zrobiłem. Idziemy na plac zabaw?

14.11 Maluch: Chciałbym zapytać, dlaczego wszystkie szafy są zablokowane?

14.22 Maluch: Jak ja lubię pisać. Pisać po krześle flamastrem – dzięki tato, że go zostawiłeś na stole, jesteś cudowny.

14.26 Maluch: O, telewizja. Jaki interesujący film – „Predator”. Fajny stworek, tylko dlaczego Schwarzenegger do niego strzela? Ej, tato, nie przełączaj na bajki, chcę Arnolda!!!

14.31 Spacer. Maluch: Nie lubię świeżego powietrza. Zimno, nie będę jechał w wózku.14.33 Maluch: Tato, włóż mnie do wózka, w końcu jestem twoim królewiczem.1

14.49 Zakupy. Maluch: Podoba mi się ta bułka, banan, ciasteczka, właściwie wszystko jest fajne. Możemy zabrać ze sobą cały sklep?

15.16–17.02 Plac zabaw (szkoła przetrwania). Maluch: Mamo, tato, dlaczego jesteście zmęczeni? Przecież tylko mnie pilnujecie.

17.17 Droga do domu. Cisza. Na 2 minuty przed wejściem do domu maluch zasypia.

18.01 Maluch: To w co się będziemy bawić?
19.30 Maluch: Spanie? A co to jest?

20.01 Wreszcie zasypia. Ale nie mały, lecz jego mama. Tata walczy z ciężkimi powiekami. Pomaga mu w tym szalejący maluch.

20.14 Kąpiel, czyli kręcimy film „Powódź”.

20.31 Maluch w łóżeczku.

20.41 Maluch: Mamo, jaki film dziś dają w telewizji? Obejrzymy razem?

21.01 Maluch śpi. Czas na prace domowe.
21.57 20 proc. prac domowych ukończono, reszta się… zrobi.

Czas na relaks. Mama wybiera opcję snu, tata nie ma nawet siły na zabawę pilotem. Tata: Jutro idę do roboty, to wypocznę. Ach, przecież to będzie niedziela... Dlaczego nie ma siedmiodniowego tygodnia pracy?"



* Ulubione zajęcie Synusia - wchodzenie do wszystkiego (koszy, misek, pudełek, toreb, nocnika, szaf, szuflad a nawet ostatnio Go przyłapałam jak siedział w blaszce do pieczenia:)


Napisany przez p. Tomasza Czarneckiego, ukazany w gazecie "M jak Mama" (nr 3/11).

1 komentarz:

  1. to fakt, życie rodzica jest ciężkie a mam to już wogóle :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.