Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

piątek, 27 lipca 2012

Nieudana akcja 'smoczek'

...a to było tak...
szykowaliśmy się na tą akcję już długi czas...postanowiliśmy, że zrobimy to w poniedziałek...więc nastał ten poniedziałek -23.07.2012r /Synek w ten dzień skończył piętnaście miesięcy/...obserwowałam Synka i widziałam, że się nie domaga smoka, był zajęty bo dostał nową zabawkę samochodzik. Więc schowałam smoka i postanowiłam, że to koniec. Koniec ze smoczkiem i zaczynamy nowy etap bez smoka. Dzień zleciał spokojnie. Wieczorem troszkę się kręcił, dłużej się wyciszał, ale zasnął...byłam zadowolona...pomyślałam, że może się udać...w nocy się przebudził, zamiast smoka dałam mu  troszkę się napić z kupka niekapka...zasnął.  Rano obudził się podenerwowany...widziałam, że brakuje mu smoka...ale wstaliśmy szybko, zaczęliśmy się bawić...było ok..najgorzej z drzemką...nie mógł się wyciszyć...po długich godzinach zasnął...wieczorem po kąpieli zawsze Go ubieram na łóżku, zawsze tam leżała piżamka, pielucha, krem i SMOK, Synuś szukał po całym łóżku smoka - w moich oczach pojawiły się łzy - serce się ścisnęło - i z płaczem pobiegłam do męża - wydarłam się, że nie dam rady!
 Zdecydowaliśmy się oddać smoka Synkowi i poczekać aż sam będzie gotowy na oddanie - nic na siłę. Synek był tak szczęśliwy, że znów ma swojego przyjaciela, że długo jeszcze nie mógł zasnąć.
Nie żałuję, że tym razem nie byliśmy konsekwentni.


Synek i smoczek, gdy miał niecały miesiąc:

8 komentarzy:

  1. Z mojego doświadczenia napiszę, że czym później tym będzie trudniej odzwyczaić synka od smoczka. Kuba pożegnał się ze smoczkiem jak miał rok czasu. Troszkę pomarudził, ale tylko przez jedną noc. Obyło się bez większych histerii.Następnego dnia już się nie dopominał. Staraliśmy się wymęczyć go w ciągu dnia, żeby wieczorem był bardziej zmęczony no i dostał w zamian maskotkę, z którą śpi do tej pory.
    Za to moja koleżanka też czekała aż córeczka sama zrezygnuje i teraz mają problem, bo mała skończyła 3 lata i nadal jest z nim nie rozłączna a idzie do przedszkola od września... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że będzie coraz trudniej, ale nie mam serca, zabierać mu smoka,którego tak lubi.

      Usuń
    2. także się boję odsmoczkowania.
      u nas on służy tylko do spania, ale mimo to jest we mnei pełno strachu. nie wiem jak sobie poradzę z uśpieniem E, a ona uspokaja się ze smoczkiem...

      Usuń
  2. Witam

    Szukamy chętnych, którzy mają ochotę przygarnąć bardzo fajną książkę o Czerwonym Kapturku :)
    Szczegóły zabawy znajdują się tutaj:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/07/dzien-czerwonego-kapturka.html

    Z góry przepraszam za spam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm... to szukanie to tak z przyzwyczajenia nie z potrzeby, ja przez 3 dni słuchałam arii wieczornych trwających 2-3 h ale stwierdziłam że nie oddam i w sumie ciesze się że wytrzymałam. Smoczek bardziej potrzebny był nam rodzicom niz Kacprowi tak na dobrą sprawę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zastanawiam się jak odzwyczaić Synka od smoczka... :-) Jest młodszy, więc niby jeszcze trochę. Położna mi mówiła, że można zrobić w smoczku otworki, nasypać do nich przypraw - pieprzu, musztardy itp. Mówiła, że zrobiła tak jak jej córka miała 1,5 roku i wtedy córka rzuciłam smoczkiem i więcej go nie chciała :-) Dziękuję za udział w moim candy i zapraszam do obserwujących :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy ten SYNEK to ma jakieś imię??????????????????????????????
    ciągle :synek , synek ileż można

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, ciesze sie ze tu trafilam:) moja zosia ma dopiero dwa miesiace, tez kochal smoka i bez niego nie zasnie.... widze co mnie czeka w przyszlosci ale taka juz chyba rola rodzicow. ja jestem mieczakiem wiec pewnie maz bedzie musial odzwyczajac mala:) buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.