Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

poniedziałek, 1 października 2012

jak nie zwariować...

kilka historyjek...z życia wzięte..


* Mój kochany Synuś bawił się boomboxem...bo u nas w sypialni stoi magnetofon. Synek praktycznie od urodzenia zasypia przy kołysance, którą mu włączam do snu. Wczoraj próbowałam włączyć, ale coś syczało i nie grało...szukałam, sprawdzałam, strzelałam przyciskami i nic. Zrezygnowana pomyślałam, że płyta się zacięła i trzeba nagrać nową....z nerwów łzy napłynęły mi do oczu - no bo jak ja teraz uśpię mojego Łobuziaka...otwieram pojemnik..a tam...płyta "do góry nogami"..Synuś stwierdził, że tak będzie lepiej..
/wszystko działo się w porze usypiania, przez to usypianie trwało nie 20 min tylko 2 godz/


* Jesteśmy w szatni przed basenem, synek buszuje i wita się z kolegami i koleżankami, cały czas spoglądam czy nic nie kombinuje, bo niezły z niego jest kombinator....nagle widzę.. podszedł do dziewczynki, wyciąga szyję i próbuje dać ...jej buziaka..ona jednak speszona zaczyna się wycofywać na to mój Synuś wrzeszczy "dajesz?! dajesz?!"...no cóż w końcu chłopak , wie czego chce..hmm! Oczywiście natychmiast pozostałe Mamy wybuchły  śmiechem, komentując:"w życiu sobie na pewno poradzi!"


* Synuś i Dziadzio poszli na spacer. Zachciało im się pić, więc postanowili wstąpić do sklepu, a tam ....kosz zabawek...Synek zobaczył samochodzik, a kiedy Dziadzio powiedział, że nie ma przy sobie tyle pieniędzy Synek wpadł w szał /płacz, krzyk, rzucanie się na podłogę/...Synek dopiero po powrocie do domu uspokoił się...jednak Dziadzia tak szybko o tym nie zapomniał...wieczorem przed wyjściem do pracy /taksówkarz/ dostał od Babci pieniądze na nowe buty...a rano..... wrócił z wielkim samochodem dla Wnuczka...oznajmił Babci, że buty mu nie są potrzebne, a samochód Wnusiowi się przyda!


* a...jeszcze mój ukochany Mąż...ostatnio byłam przeziębiona, więc z domu się nie ruszałam, dlatego poprosiłam Męża, żeby zrobił większe zakupy...oczywiście powiedział, że chętnie by zrobił, ale on nigdy nie może niczego znaleźć w sklepie...mi jednak zależało na tym bardzo więc....to lista zakupów z rozrysowaną mapką naszego pobliskiego sklepu:









Kilka fotek:
ponieważ zrobiło się chłodno po domku Synek biega w kapciuszkach









a czasem w butach Taty:


11 komentarzy:

  1. hahahhahahahhaaaa, hahhahaaaa
    usmialam sie ze hej :D a mapa byla kropka nad i:))))))))))))
    ps. chyba czesciej musisz go wysylac po zakupy u nas jest odwrotnie to ja nie wiem gdziue co jest ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. O bezapelacyjnie sobie w życiu poradzi:D Bo do kobiet to trzeba mieć podejście;)
    Hehehe;)
    Mój znajomy do tej pory ma taką gadkę do dziewczyn:P I powiem szczerze jakoś nie narzeka (???)
    a mapka wymiata;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to wesoło macie! Ale ten twój mały to artysta! Mapka bezbłędna chyba wykorzystam kiedyś taki sposób bo jak męnż robi zakupy to co chwilę dzwoni bo nic nie może znaleźć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, mapka sklepu, a to dobre :D
    Albo ta płyta, wiem co przechodziłaś, ja czasem też mam dość usypiania małego :)

    Otagowałam- http://ewelina-szlabs.blogspot.com/2012/10/otagowana.html

    OdpowiedzUsuń
  5. gdy proszę K o zrobienie zakupów, lista ma być sporządzona w g kolejności, co jest w sklepie, żeby nie musiał szukać... facet ;)
    świetne kapciochy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj;-)

    Wpadasz do mnie wieczorową porą, więc i ja wpadam... zapewne Twój (jak i mój) Synek śpi:-) Złoty czas!
    Historia z Dziadkiem w sklepie i lista zakupów ubawiły mnie do łez! Uwielbiam Twoją listę;-)
    Dobrej nocy,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. :) No tak z dzieckiem zawsze jest wesoło a jak nie wesoło to na pewno inaczej ;)
    Mój mąż jak idzie do sklepy mimo, że robię mu listę co ma kupić to i tak najczęściej bierze inne rzeczy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.