Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

sobota, 1 grudnia 2012

bo to jest Dennis....piłkarska szkółka


bo to jest Dennis, Dennis rozrabiaka

http://pobieramy24.pl/filmy-animowane/23172-denis-rozrabiaka-incredible-dennis-menace.html


więc przyszedł czas na przedstawienie mojego Synka, co prawda ma inaczej na imię, ale w domu nazywamy Go Dennis, Dennis rozrabiaka...

nie będę się rozpisywać dlaczego ma takie przezwisko...
dla przykładu opowiem o ostatnim Naszym wspólnym wyjściu...



Oto filmowy Dennis :


http://www.telenowele.fora.pl/film-tv,19/dennis-rozrabiaka,6174.html




A to Nasz Kochany Dennis:






A więc...wybraliśmy się  na zajęcia piłkarskie dla maluchów, a tam było tak:


....niestety podczas zajęć trzeba było przynajmniej dwa razy  usiąść....
aby rozgrzać mięśnie rąk i nóg , a także trzeba było usiąść na koniec, żeby odebrać medal za udane zajęcia..
...Synuś nie potrafi usiedzieć w miejscu, więc rozgrzewki nie było...a medal przyjął Tata...
..trzeba było także wykonywać polecenia prowadzącego...
...a pan np prosił, aby dzieci poskładały zabawki do kosza, a on w tym czasie zrobi tor przeszkód..
....niestety Nasz Dennis szedł krok w krok za panem i układał własny tor przeszkód...w tym czasie inne dzieciaczki grzecznie poskładały zabawki do kosza, gdy Synuś zobaczył pełen kosz, podszedł i jednym ruchem wyrzucił cały kosz...pan prowadzący troszkę poirytowany podszedł do Synka i oznajmił: "teraz musimy to posprzątać" na to Dennis z pięknym uśmiechem odpowiedział:  "NIEEE"...

...dobrze, że byliśmy we dwójkę /Mama i Tata/ opieka była na zmianę /ja sprzątałam, a mąż pilnował Synka albo odwrotnie/.....

...nie muszę chyba dodawać, że schudliśmy tam chyba z 5 kilo, latając za Synkiem, stresując się a zarazem śmiejąc do rozpuchu  :)

Cóż okazało się, że takie zajęcia są nie dla nas...Synuś bawił się świetnie, ale troszkę przeszkadzaliśmy innym no i pana w zakłopotanie wprawialiśmy:/  

szukamy dalej przecież musi być coś odpowiedniego dla Naszego Kochanego Dennisa:)



/niestety nie udało mi się dokładnie uwiecznić tych zajęć, po prostu nie było czasu:)




17 komentarzy:

  1. Ha ha:) Mały rozrabiaka trochę nawet do Denisa podobny:):P A rodzicom ruch wyjdzie na zdrowie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ruch się przyda....choć wieczorem bolał mnie brzuch od śmiechu:)

      Usuń
  2. :D Mój też się nie nadaje do zajęć w grupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Synuś bardzo dobrze się czuje w towarzystwie dzieci, ale bez nakazów i zmuszania go do wykonywania ćwiczeń:)

      Usuń
    2. może jeszcze za mały jest i nie rozumie na czym polegają takie zajęcia. na wszytsko przyjdzie czas.

      Usuń
    3. być może...choć to była grupa dzieciaczków w wieku Synka:)

      Usuń
  3. No tak, podobieństwo uderzające! Przynajmniej nie jest nudno ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha i bardzo dobrze, a co się Chłopak ma nie buntować, co? :P
    Podobieństwo wspaniałe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wysłałam Ci maila...robię galerię i zorientowałam się, że przesłałaś mi dwa misie, proszę jak możesz wyślij mi tylko tego jednego misia..tylko jeden może trafić do konkursu/galerii, będę wdzięczna bo już galeria gotowa i jak dostanę zdjęcie to mam już wszystko dopięte na ostatni guzik :****

    OdpowiedzUsuń
  6. A czemu od razu nie dla was? Czy temu Panu przeszkadzało to jak by nie było naturalne zachowanie:-p?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..ja tak myślałam że to naturalne zachowanie...ale obserwując inne dzieciaczki...tylko mój Synuś tak szalał i tak jest wszędzie...jeszcze nie spotkaliśmy kompana do szaleństw

      Usuń
  7. No to chyba nasi chłopcy powinni się poznać :) Naszego tez tak nazywają i zawsze jest tym najbardziej szalejącym dzieckiem w towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, jak miło wiedzieć, że nie tylko On:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.