Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

niedziela, 27 maja 2012

Kompozycja z ziemniaczka


Wczoraj Synuś mnie zaskoczył. Robiłam obiad, a mój Skarbuś bawił się.
Nagle nastała cisza, więc w głowie zaświeciło mi czerwone światełko. Pomyślałam, Bąbelek coś zmajstrował. Pobiegłam zerknąć co się dzieje. A tu...miłe zaskoczenie! Ciuchy w szafie, kwiatki na miejscu, picie z kubeczka nierozlane. Synek stoi grzecznie przy grzejniku i podziwia. Ja patrzę, a tam piękna kompozycja z wkrętarki i ziemniaka przybranego w klocek :DD

A oto cudna kompozycja moje Roczniaczka:





Makijaż - Mocny róż (6)

Instrukcja Magdaleny. Pomysł na makijaż z wykorzystaniem różu.
Do wykonania tego makijażu warto przygotować: cienie (jasny i ciemny róż, fiolet, matowy i perłowy biały), pędzle, bazę pod cień.

"Witaj. 
Powiekę ruchomą i  miejsce nad jej załamaniem pokryj jasno różowym cieniem. Kosmetyk rozetrzyj w kierunku kącika wewnętrznego, na zewnątrz i w kierunku skroni.
Matowy fioletowy cień nałóż wzdłuż linii górnych rzęs, a także w zewnętrznej części u nasady dolnych. Najmocniejszy akcent postaw w zewnętrznym górnym kąciku. Tym samym fioletem pokryj miejsce zagłębienia powieki górnej. 
Na całą powiekę ruchomą nałóż mocny różowy cień. Do roztarcia granicy między fioletem a różem użyj perłowego białego cienia. 
Na powierzchnię pod łukiem brwiowym zastosuj biały matowy cień.
 Mocno wytuszuj górne i dolne rzęsy czarną maskarą."


Moje wykonanie:













piątek, 18 maja 2012

Ulubiona kołysanka


Odkąd Synuś przestał pięknie zasypiać po kolacyjce (od ok 4 miesiąca życia) i zaczęła się męczarnia związana z godzinnym usypianiem, puszczam Mu przed snem pewną kołysankę. 
Szkrabek słysząc tą piosenkę od razu wie, że to czas na kąpiel, kolacje i spać. 




Kołysanka "Serce pik pik" działa wyciszająco na Synka.
 Raz próbowałam Go położyć bez piosenki przed snem, nie dało rady. Próbowałam też włączyć inne kołysanki - odpada - tylko ta i żadna inna!

Kołysanka jest piękna. Warto posłuchać.


czwartek, 17 maja 2012

Bunt Roczniaka...spać nie będę


W życiu każdego dziecka zdarzają się takie chwile. Chwile buntu. U nas ta chwila była wczoraj. Synuś oświadczył, że spać mu się nie chce i woli się bawić, latać po mieszkaniu, śpiewać i tańczyć. 

I tak ok godz. 20 położyłam wykąpanego, nakarmionego Bąbelka w łóżeczku. Synek wstał i zaczął skakać po materacu, ponieważ czasem mu się to zdarza, więc sobie pomyślałam, poskacze chwilkę i padnie. Ta chwilka trwała z godzinę. Miałam już dość! Synek znudził się skakaniem w miejscu i zaczął płakać, tym samym wymuszając wyciągnięcie Go z łóżeczka. Po paru minutach nie miałam już siły i się poddałam. 
Pomyślałam - pewnie zęby - nasmarowałam dziąsełka i wzięłam go do salonu na kanapę. Telewizor na pewno pomoże, więc włączyłam na "you can dance". Po 5 minutach Synek miał już inny pomysł na spędzenie tego wieczora. Zabrał się za swoje grające zabawki :/ I tak do godz. 23. Po jedenastej stwierdziłam, że tak nie może być. Przebrałam się w koszulę nocną i poszłam się położyć z Synkiem. Zgasiłam światło, zamknęłam drzwi, nuciłam kołysanki. Chwile jeszcze walczył i padł spać. Przytulony do mamy :)

Mój kochaniutki Syneczek!

Oczywiście już nie wspomnę, że nic w domu nie zrobiłam.
 O zasłużonym wieczornym odpoczynku też mogłam zapomnieć.
Ale to nie ważne!


środa, 16 maja 2012

Piknikowe szaleństwo

 W upalny, majowy dzień wybraliśmy się w trójeczkę na piknik, nad wodę.

Spakowałam obiad, aby moi chłopcy nie byli głodni.
 Dodatkowo zabrałam chyba pół domu, bo przecież nigdy nie wiesz co będzie potrzebne :) 

Zabrałam : 
-duży koc do siedzenia 
- namiot przeciwsłoneczny (nawet go nie rozłożyliśmy)
- poduszkę i ulubioną kołderkę Synka, gdyby mu się zachciało spać (co oczywiście nie nastąpiło, bo szalał jak  opętany, padł dopiero w drodze powrotnej, w samochodzie)
- wózek, gdyby nie mógł zasnąć na kocu (w wózku łatwiej)
- piłkę, zabawkę grającą, wiaderko, grabki, łopatkę i oczywiście foremki do piasku (wiaderko i łopatka ok, reszta nie przydatna)
- zapas wody mineralnej, soków i ulubionych chrupków kukurydzianych
- ubranka krótkie na zmianę i długie jakby się chłodno zrobiło (co z tego, że był upał ok 30st C )
-stos pieluch, chusteczek i kremów
- zapasowy smoczek
- sandałki i skarpetki z twardą podeszwą
-trzy czapki (jedna cieplejsza, druga z daszkiem, trzecia letnia) i chustka, którą używamy albo na główkę albo pod szyjkę
- krem z filtrem
- wodę termalną, aby chłodzić twarz
- aparat fotograficzny (nie rozstaję się z nim, odkąd Synuś przyszedł na świat )

No, chyba to wszystko!

Wiem, wiem co sobie myślą doświadczone mamy.
Że albo to pierwszy taki wypad z dzieckiem, albo po prostu zwariowałam.
Spokojnie jeszcze nie zwariowałam, no chyba że z miłości :D 
To nie był pierwszy wypad, było już tego troszkę.
Chyba jestem po prostu zapobiegawczą mamą, która cały czas się uczy.

Wybraliśmy się nad jezioro 10km od domu. Byliśmy tam ok 4 godz. Połowę rzeczy oczywiście nie ruszyłam.
Ale było cudownie!
Synuś latał w sandałkach, piasek mu nie przeszkadzał. Bawił się wiaderkiem i łopatką. Zjadł troszkę zupki. I cały czas walczył z czapką, nie dał sobie wytłumaczyć, że czapka w upał jest konieczna.
Zrobiłam mnóstwo zdjęć.
Wypad bardzo, bardzo udany!


Makijaż Małgosi - Turkus (1)

(1) Małgosia przysłała mi swoją wersję makijażu w kolorze turkusu.
Wykonała go zgodnie z zamieszczoną wcześniej instrukcją. 

Dla przypomnienia instrukcja brzmi tak: 
"Proponuję makijaż z wykorzystaniem turkusu (jasny, ciemny) i różu.Dodatkowo będzie ci potrzebny biały i beżowy cień.
Zacznij od nałożenia jasnego turkusu na  2/3 powieki ruchomej od zewnętrznej części oka (tak aby wewnętrzny kącik nie był pokryty cieniem).Ciemny turkus nanieś w zewnętrznym kąciku oka powieki ruchomej oraz w załamaniu i lekko powyżej(trzymaj się cały czas zewnętrznego kącika). Ciemny cień nałóż kolistymi ruchami, dociągając do końca brwi, wydłużając tym samym oko.
Wewnętrzny kącik oka (pozostałą 1/3 oka) pokryj beżowym cieniem. 
Różowym cieniem zrób kreskę na górnej powiece, tuż przy rzęsach. Tym samym cieniem zrób kreskę na dolnej powiece i przeciągnij ją do zewnętrznego kącika oka.Tuż pod łukiem brwiowym nanieś biały cień. Miłej zabawy! Maxi."

Oto efekt:








Pozdrowienia dla Ciebie Małgosiu. 
Dziękuje za zdjęcia.








poniedziałek, 14 maja 2012

Moje pędzle


Jakiś czas temu zakupiłam sobie zestaw pędzli.

Pędzle są firmy LancrOne, 16 sztuk.
Pędzle tej firmy nie polecam, gdyż większość z nich się po prostu sypie co utrudnia wykonanie makijażu. Trzy z nich są w tak kiepskim stanie, że w ogóle ich nie używam - oddałam Maluszkowi, aby się bawił :)


Zachęcam, jednak wszystkich do zakupienia sobie "jakiś" pędzli. Jest to ogromny komfort. Wcześniej miałam tylko pędzel do różu i pudru. Cienie nakładałam "szpatułkami" często dołączonych do zestawu cieni.
Teraz nie wyobrażam sobie nałożenia  korektora palcami. Zakochałam się w pędzlu do podkładu. Używanie ich jest takie wygodne i przyjemne :D




piątek, 11 maja 2012

Sekrety Makijażu, Eryka Sokólska

.. Kolejna książka...
tym razem nie o dzieciach, ale o makijażu :) ...

Właśnie zakupiłam sobie książkę:
"Sekrety Makijażu", Eryka Sokólska

Jak JA KOCHAM KSIĄŻKI!!!!

Czekam, aż Maluszek pójdzie spać i zabieram się do czytania :D

Na razie zdążyłam tylko przejrzeć.
Opisane są akcesoria, przybory i kosmetyki do makijażu, np.:

"RÓŻ W ŻELU - Nie ma właściwości kryjących. 
Nakłada się go bezpośrednio na skórę, uzyskując świetlisty, bardzo naturalny i trwały efekt itd." Fragment książki"Sekrety Makijażu", Eryka Sokólska


Opisane są także podstawowe zasady techniki makijażu.
Pod koniec książki znajdują się inspiracje makijażowe.
Do tego są piękne zdjęcia.
Modelkami są znane osoby tj.: Katarzyna Maciąg, Monika Mrozowska, Katarzyna Zielińska i inni.

Och, teraz tylko muszę znaleźć troszkę czasu.



środa, 9 maja 2012

Tęsknota za Szalonymi Pazurkami

Stukam w klawiaturę i patrzę na swoje okropne króciutkie paznokcie i przypominają się czasy kiedy cały czas nosiłam piękne, kolorowe, długie tipsiki.
..Hmmm... kiedy to było?! 
No cóż, dokładnie ostatnie tipsy ściągnęłam trzy miesiące przed porodem.
A na razie muszę zadowolić się wspomnieniami, dopóki Synuś troszkę nie podrośnie. 
Może za pół roku spróbuje :)
A może pomyślę o jakiś króciutkich.

Te cudowne pazurki robiła moja kochana Monia:


wtorek, 8 maja 2012

Makijaż - Zieleń (4)


„Witaj, przygotowałam instrukcję makijażu w odcieniach zieleni.
 Zacznij od bazy pod cień. Następnie jaśniutką zieleń nałóż na połowę powieki ruchomej od zewnętrznego kącika. Ciemną zieleń nałóż w kąciku zewnętrznym oraz w załamaniu powieki. Korzystając z jasnego, zielonego cienia rozetrzyj ciemny cień. Drugą połowę powieki ruchomej (od strony wewnętrznej) pokryj żółtym cieniem, jednocześnie rozcierając nim granice łączącą cień jasny z ciemnym. 
Na koniec dodaj czarną, długą kreskę na górnej powiece. Lily. ”


DYSCYPLINA...pamiętne wyjście do restauracji



Więc mam nową książkę, a nawet dwie :)
Heidi Murkoff  "Drugi i trzeci rok życia dziecka"
oraz
Monika i Marcin Gajdowie "Rodzice w akcji".

Kiedy, tylko Synuś poszedł spać "rzuciłam" się na książkę  "Drugi i trzeci rok życia dziecka", 
a dokładnie na tematy: 

DYSCYPLINA. USTALANIE GRANIC, BUNT itd. 

Ktoś pomyśli, że to trochę za wcześnie. Niestety, ale Maluszek daje nam popalić.

Dziś byliśmy w trójkę, ja, mężuś i synuś w restauracji, chcieliśmy coś przekąsić po zakupach. Dla Synusia wzięłam jego ulubione danie w słoiczku, aby mógł jeść razem z nami. Niestety, przeżyliśmy mały horror. Tak horror! Synek jeść nie chciał, a skoro On nie był głodny, my też wg niego jeść nie powinniśmy :/ Zaczął skakać po krześle, wchodzić na stół. Przez chwilę zajął się solniczką, więc my zadowoleni rzuciliśmy się na jedzenie :), ale to była chwila, bo już po minucie solniczka się rozbiła robiąc okropny hałas i zwracając uwagę wszystkich klientów restauracji. Zdesperowani i głodni puściliśmy Maluszka na podłogę, aby sobie pobiegał. Kiedy my pochłanialiśmy w przyspieszonym tempie jedzenie, Synek oblizał wszystkie okna, poprzewracał krzesła i dopadł się do wieszaka. 
Dodam tylko, że w restauracji spędziliśmy góra 20 min. 

.....tak więc...
 szukam pomocy w tej książce :) Znalazłam już parę fajnych rad, ale czy one pomogą, tego nie wiem. Trochę liczę na cud ;)



"Biblia" dla rodziców

Tak jak każdy katolik powinien mieć w domu Pismo Święte, tak każdy początkujący rodzic powinien mieć te trzy książki, autor Heidi Murkoff:

* " W oczekiwaniu na dziecko "
* " Pierwszy rok życia dziecka "
    * " Drugi i trzeci rok życia dziecka"

Według mnie, te książki to taka "Biblia dla rodziców".
Pierwszą książkę kupiłam sobie, gdy tylko dowiedziałam się, że jestem ciąży. Tuż przed porodem zaczęłam czytać drugą część. A teraz kiedy mój Skarbuś skończył roczek pobiegłam do empiku kupić część trzecią.
Książki są bardzo fajnie, przejrzyście napisane. Podzielone są na miesiące życia dziecka. Każdy miesiąc składa się z podrozdziałów np.: Co twoje dziecko może potrafić. Czego można się spodziewać w czasie badania okresowego. Co może cię niepokoić. Opisane są tam problemy i sytuacje, z którymi możesz się spotkać w danym miesiącu życia dziecka.

Mam jeszcze kilka innych książek o podobnej tematyce, jednak te trzy książki są dla mnie najlepsze. Serdecznie polecam. Warto przeczytać!










poniedziałek, 7 maja 2012

KOCHAM. NIE DAJĘ KLAPSÓW.



KOCHAM. NIE DAJĘ KLAPSÓW.
BO KLAPS TO TEŻ BICIE.

Od 1 sierpnia 2010 roku stosowanie kar cielesnych wobec dzieci jest zabronione, ale nadal

aż 69% Polaków uważa, że czasem trzeba dać dziecku klapsa.

Kampania „Kocham. Nie daję klapsów” ma na celu uświadamianie, że żadna forma przemocy wobec dziecka – nawet (nie)winny klaps – nie może być bagatelizowana.
Jeśli chcemy, by wielowiekowa historia bicia dzieci kiedykolwiek się zakończyła, musimy powiedzieć klapsom STOP!
Bo klaps to też bicie.
logo
www.stopklapsom.pl

niedziela, 6 maja 2012

Makijaż - Turkus (1)



"Proponuję makijaż z wykorzystaniem turkusu (jasny, ciemny) i różu. Dodatkowo będzie ci potrzebny biały i beżowy cień.
Zacznij od nałożenia jasnego turkusu na  2/3 powieki ruchomej od zewnętrznej części oka (tak aby wewnętrzny kącik nie był pokryty cieniem).
Ciemny turkus nanieś w zewnętrznym kąciku oka powieki ruchomej oraz w załamaniu i lekko powyżej(trzymaj się cały czas zewnętrznego kącika). Ciemny cień nałóż kolistymi ruchami, dociągając do końca brwi, wydłużając tym samym oko.
Wewnętrzny kącik oka (pozostałą 1/3 oka) pokryj beżowym cieniem. Różowym cieniem zrób kreskę na górnej powiece, tuż przy rzęsach. Tym samym cieniem zrób kreskę na dolnej powiece i przeciągnij ją do zewnętrznego kącika oka.
Tuż pod łukiem brwiowym nanieś biały cień. Miłej zabawy! Maxi."



Makijaż - Brąz - Złoto (3)


"Nałóż bazę pod cienie.
Następnie na całą górną powiekę nanieś biały, matowy cień (aż pod brwi).
Przygotuj trzy cienie o podobnych kolorach złoty, ciemny i jasny brąz.   
Ciemny brąz nanieś w załamaniu powieki oraz wydłuż zewnętrzny kącik oka.
Następnie jasnym brązem rozetrzyj narysowaną linię, aby nie była tak agresywna.
Złoty cień nanieś na całą ruchomą powiekę.
W wewnętrznym kąciku oka oraz tuż pod łukiem brwiowym nanieś biały cień.
Linię wodną zaznacz czarną kredką. Na górnej powiece zrób cienką czarną kreskę, wydłużając ją w zewnętrznym kąciku oka. Jeśli nie masz wprawy w używaniu eyelinera, spróbuj narysować czarną kredką tuż przy rzęsach (na górnej powiece) krótką kreskę, a następnie ją rozmazać-rozciągnąć poza zewnętrzny kącik oka. Tusz na rzęsy. Gotowe. Powodzenia ".Monia


Makijaż Śliwkowa perła (2)


„ Makijaż perłowy, koloru śliwkowego z czarną kreską.
Przygotuj twarz ( korektor, podkład, puder, róż). Podkreśl brwi. Nałóż bazę pod cień.
Przygotuj perłowe cienie w kolorze śliwki, najlepiej trzy odcienie.
Zacznij od nałożenia jasnego odcienia na całą powiekę ruchomą. Następnie ciemny cień zaaplikuj w zewnętrznym kąciku. Połącz cień ciemny z jasnym korzystając z odcienia pośredniego. Dodaj czarną kreskę tuż przy rzęsach. Wyszczotkuj czarnym tuszem rzęsy.” Sylwia.


Instrukcja

Instrukcja - zakładka, w której można znaleźć zbiór opisów wykonania makijażu.

piątek, 4 maja 2012

Makijaż- intensywny i trwały cień





Jeśli chcesz, aby twój cień do powiek  miał kolor bardziej intensywny i dłużej pozostał widoczny na oku spróbuj...

nie nakładać cienia ruchami pociągłymi (rozcierać) tylko spróbuj cień nakładać pędzelkiem ruchami "wklepującymi" (dotykać nie rozcierać).
Mocniejszy kolor także można uzyskać nakładając cień na mokro.
Oczywiście warto również zastosować bazę pod cień, która powinna utrwalić cień :)




Macierzyństwo - wstęp

Ponieważ jestem mamą rocznego synka, w tym dziale podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.


Smoczek....rewelacyjne odkrycie

Właśnie kupiłam smoczek Synkowi z firmy Canpol babies i odkryłam coś niesamowitego!
 On, tzn. ten smoczek świeci w ciemności. Masakra. 

Przez cały rok, w nocy, po ciemku, zaspana wpadałam w szał szukając w pościeli smoczka. Jak wiadomo, gdy dziecko się budzi w nocy, trzeba szybciutko włożyć smoczka szkrabowi do buźki, aby spał dalej. Cenna jest każda sekunda, aby bąbelek się nie rozbudził i nie stwierdził, że o północy ma ochotę na zabawę. I w nocy zamiast sobie smacznie spać, bawimy się ze swoim skarbem na pół śpiąco. Znacie to?!

Smoczek firmy Canpol babies ma fluorescencyjny uchwyt, który świeci w ciemnościach.
Do tego smoczek jest tani, kosztuje ok.10zł.

Lepiej późno niż wcale!



środa, 2 maja 2012

Pieluchy-majteczki..tym razem nie do pływania.


Witajcie!
Skoro pierwszy post był o pieluchach to idę za ciosem, tym samym wyczerpując temat.
Tym razem będzie o pieluszkach jednorazowych codziennych.
Pisze o nich, gdyż zdziwił mnie fakt, że nie wszystkie mamy wiedzą o ich istnieniu.
Pieluszki-majteczki, bo o nich mowa, powinny być znane każdej mamie, która ma dziecko już chodzące. Są zwłaszcza przeznaczone dla dzieci, które nie potrafią usiedzieć w jednym miejscu.
Mój synuś zalicza się do tych dzieci J, więc dla mnie nie istnieją inne pieluchy niż takie „majteczki”. Odkąd mój synuś skończył 9,5 miesiąca i postawił pierwsze kroki (a nawet wcześniej, gdy zaczął raczkować) używam pieluch majteczek, gdyż mój Szkrab nie jest w stanie nawet na chwilę się położyć na zmianę pampersa.

Pieluchy majteczki mają złączone boki, przez co nie męczę się goniąc malucha i próbując mu zakleić równo boczki. Ponieważ boki są złączone pieluchę wkłada się na pupę przeciągając przez nogi (jak majtki). Zmianę pampersa można wykonywać, gdy dziecko stoi, siedzi, a nawet leży (czyż to nie mega ułatwienie J).
Jeśli chodzi o firmę, to ja znalazłam na rynku tylko dwie takie, które wypuszczają pielucho-majtki dla niemowląt i małych dzieci: Huggies (ok.45zł) oraz Pampers (ok.56zł).

Które lepsze? Hmm…ja kupuje je na zmianę.
Huggies są wygodniejsze, a Pampersy bardziej chłonne. 


A mój sposób na zmianę pieluchy rozbrykanemu bąbelkowi?!
Stawiam Go na parapecie, przy szybie, gdy mój Skarb podziwia widoki przez okno, ja szybciutko wymieniam mu pieluszkę z pełnej na suchą :-) Polecam!




wtorek, 1 maja 2012

Genialne kąpieluszki



Mowa o pieluszkach do pływania wielorazowego użytku

Zaczynam od tego tematu, gdyż jestem na bieżąco. Niedawno wróciłam z basenu. Synuś miał zajęcia prowadzone dla niemowląt. Jak wiadomo na basenie dziecko musi mieć pieluszkę i tu mamy wybór: pielucha jednorazowa lub pielucha wielorazowa. Na pierwsze zajęcia kupiłam mu pieluchę jednorazową firmy haggis (12 szt/ok.25zł). Pielucha po zamoczeniu w basenie nabrała wody i zrobiła się ciężka, a boczne rzepki poobcierały ciałko mojego synka. Dlatego zdecydowałam się na wypróbowanie pieluchy wielorazowej (specjalnej do pływania). „Kąpieluszkę wielorazową”kupiłam przez Internet, kosztowała ok. 50zł. Jest z delikatnego materiału (nie obciera), rośnie razem z dzieckiem (regulacja rzepami), po użyciu wystarczy wyprać w pralce. 
Naprawdę rewelacja!