Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

środa, 21 sierpnia 2013

Problemy - i co teraz?

... czy to możliwe, że powodem tych problemów jest ciąża?

..nowy dzidziuś w brzuszku mamy?

..o co chodzi...

Synuś jest odpieluchowany od ponad trzech miesięcy, od dwóch miesięcy śpi bez pieluchy bez wpadek, zakładam mu pieluchę tylko jak chce kupę, bo bardzo prosi.....

od czterech dni Synuś moczy się w nocy w łóżku, rozłożyłam podkłady, ale długo tak nie pociągniemy...i co mam robić? nałożyć mu pieluchę na noc? boję się, że to spowoduje cofnięcie w nocnikowaniu. Przecież pięknie sobie radził, wcześniej jak chciał siusiu w nocy to wołał i chodził do toalety!

Kolejna zmiana...Synek chodził sobie sam do toalety, podnosił deskę, robił siusiu, opuszczał deskę i spuszczał wodę...teraz woła mnie do pomocy.

Synek odkąd nauczył się stabilnie siedzieć przy stole chciał jeść sam, nie pozwalał się karmić ON SAM...a teraz ...siada wygodnie w fotelu i każe karmić się....sam nic nie chce jeść...o co chodzi?

Czy to normalne zachowanie?
Ktoś ma podobne doświadczenie?


A co jeszcze u Nas?...
 Synuś woła na siebie "duża dzidzia", a na fasoleczkę w brzuszku woła "mała dzidzia"....więc mam już dwie dzidzie..
Jeśli chodzi o samopoczucie...to mdłości ustąpiły, wieczorami jest najgorzej bo brzusio mi wyskoczył i wieczorem mnie ciągnie...do tego bezsenność /szok...bo odkąd mam Synka brakowało mi snu i śmiałam się, że mogę na stojąco zasnąć jak mi Denisek pozwoli, a tu proszę, noce nieprzespane :/



14tydzień:


9 komentarzy:

  1. chyba rzeczywiście zaczął zachowywać się jak dzidzia...
    czytałam, że niektóre dzieci tak reagują.
    nie wiem, jak temu zaradzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. NIESTETY NIE UMIEM CI POMÓC. NIE PRZECHODZE TEGO Z mIŁOSZEM...NATOMIAST MASZ PIEKNY BRZUSZEK. MÓJ TEZ JUZ OKRAGLEJE...BAAA I TO BARDZO.... MAM NADZIEJĘ, ŻE NIEDŁUGO DENIS PRZYZWYCZAI SIĘ DO NOWEJ SYTUACJI..POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to być reakcja na nową sytuację. Mój starszak się tak nie zachowywał, ale my mu od początku wbijalismy do głowy ze bedzie starszym bratem i miliony zalet wymienialiśmy, z tego wynikających, wiec może warto spróbować? Że bedzie wszystkiego mógł nauczyć dzidzie, bo on juz tyle umie, wszystko pokazać itd

    OdpowiedzUsuń
  4. My zrezygnowaliśmy z nocnego odpieluchowania bo codzienne pranie prześcieradeł nas wykończyło. Skoro moczy pieluchę to znaczy że jeszcze za wcześnie. W dzień córka chodzi bez pieluszki i ładnie sika a tylko zakłądamy na noc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę że to reakcja na nową sytuację. Słyszałam, że dzieci też lubią zachowywać się znów jak małe dzidzie. Może poczytaj mu książeczki o przyjściu na świat rodzeństwa i o roli starszego brata. Bajkoterapia działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny mają rację- to reakcja na nową sytuację. Dlatego teraz, moim nie doświadczonym zdaniem, powinniście podkreślać jak to będzie fajnie i tak jak Dziewczyny pisały, wymieniać milion zalet. Pampersa nie zakładaj, bo to faktycznie cofnie nocnikowanie, a nie po to się tyle męczyłaś. Jeśli będziecie optymistycznie patrzeć na sytuację i tak ją przedstawiać, to minie :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym go zapytała czemu nie chce być chłopczykiem a woli być dzidzią. Pokazałabym plusy bycia starszym. I wytłumaczyła ile fajnych rzeczy będzie mógł pokazać dzidzi jako starszy brat :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzuszek pięknie rośnie ;)
    U mojej koleżanki było podobnie. Po porodzie przez jakiś czas jeszcze trwało, ale potem minęło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za rady...będę próbowała :) nie zdecydowałam się zakładać Synkowi pieluchy na noc - od dwóch dni jest spokój z siusianiem w nocy...jakoś to przejdziemy:) ... widzę, że najważniejsza jest rozmowa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.