Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

środa, 7 sierpnia 2013

Wycieczka do Zielonej Góry....


....Mąż dostał do sędziowania tygodniowy turniej w Zielonej Górze...więc ja z Synkiem zdecydowaliśmy się pojechać po niego....zabraliśmy Go na 1 dzień do domku i zawieźliśmy na finał...

Samochodem od nas to ok 2,5 godz jazdy w jedną stronę...Synek dzielnie zniósł drogę i pomagał ładnie Mamusi:))

Wycieczka była udana:


Na stadionie:


 troszkę poczyszczę krzesełka
\może mi zapłacą\



 a może lepiej poudaję bobaska
/wzbudzę większe zainteresowanie/




o ja...muszę coś wykombinować bo nudno: 





a tak Tata gwiżdże: 

 i krzyczy faul:



gdzie ta piłka:

brawoo dla sędziego:


 Mamo podnieść tę piłkę - zobacz jaka leciutka:

Na mieście:



 loda nie oddam:

zwiedzam miasto: 






W drodze:

kto wybudował taką dziwną zjeżdżalnie
/Wściekał się na zjeżdżalnie w mcdonaldzie - bo nie mógł tam wejść do góry - wysokie są tam schodki - a jest to tak zabudowane, że rodzic nie może pomóc/:



próbował od drugiej strony: 

kolejny przystanek:






sposób na nudę w aucie - Mamy portfel:

telewizorek też się przydał w podróży:

:)

11 komentarzy:

  1. Mój mąż też kiedyś sędziował trochę mecze piłkarskie. fajnie wspomina ten okres.
    A portfel to i u nas jedna z lepszych zabawek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mieliście fajny wyjazd! :) Maluch się wyszalał i zobaczył się z tatą. :)Dokumentacja zdjęciowa jak najbardziej zadowalająca! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wyjazd! Zazdroszczę my dusimy się na miejscu :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super :) Widać jaka z Was wspaniała rodzinka i jak Maksio jest szczęśliwy z Wami :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy jest :-) a wyjazd chyba się udał :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że wyjazd był udany! Fotki malucha cudne:)
    Uwielbiam ten jego uśmieszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. i u nas sposobem na nudę w aucie jest mój portfel :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaaa ale fajnie:) sama bym tak chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po pierwsze spoznione gratulacje!!!
    Po drugie- widac, ze wyjazd Wam sie udal :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ zbieg okoliczności, mój mąż sędziuje siatkówkę, i też dzięki temu mieliśmy wspólny wypad do Zielonej, tyle, że jakiś (długi) czas temu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.