Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 31 stycznia 2013

Zdobycze i co u Nas?

U Nas ferie..
...tzn. Tata ma ferie a my korzystamy z tego i spędzamy cały czas z Tatą :)))
Czas nam szybko ucieka.



Kilka giftów:

Na saneczkah z Tatą 
/poniedziałek - dziś już śniegu nie ma/



Nowe zdobycze:


/tablice naklejane - allegro-ok. 20zł/szt/



/bujaczek - Ikea - 30zł/






/tablica magnetyczna - allegro - 35zł/





wtorek, 22 stycznia 2013

Laurka..Dzień Babci i Dziadka

Synuś ma wspaniałą Babcię i  wspaniałego Dziadka..

...całkowicie oszaleli na punkcie wnuka...
..śmiejemy się, że Synka zna prawie cały Wrocław, bo Dziadek-taksówkarz pokazuje każdemu zdjęcia wnuka
/jeśli jechałaś taksówką i kierowca chwalił się swoim niezwykle mądrym i pięknym wnukiem, to pewnie był mój Teściu:] 

.... Babcia i Dziadek prawie codziennie wysyłają do Synka sms z pozdrowieniami /na moją komórkę/, zaczęli jak jeszcze Synuś był w brzuszku!

Są cudowni! Bardzo im dziękuję za całą miłość.



Zdecydowaliśmy, że Dziadkom damy prezent własnoręcznie zrobiony - laurkę...


zaczęliśmy od rozgrzewki /grzecznie pędzelkiem/:





ostateczne malowanie było paluszkami:






na końcu był płacz
 /'Mamo jestem brudny, muszę do wanny'/:




Dzień Babci i Dziadka:




:*


poniedziałek, 21 stycznia 2013

zimowooo...


Kilka zimowych fotek:
/Synuś wolał pchać sanki niż na nich siedzieć/








A tu
 moje rumiane Jabłuszko po saneczkowym spacerku:




Wiedziałam, że to musi nastąpić 
po malowaniu po
 panelach, stole i grejfrutach przyszła kolej na ścianę:






:)

sobota, 19 stycznia 2013

Muszę się pochwalić..

muszę się pochwalić jaką mam wspaniałą Siostrę

Rano patrzę na komórkę, a tam wiadomość sms "Mała sprawdź facebook", więc poszłam sprawdzić..
....a tam ...
....moja kochana Siostra umieściła to: 
/dla wyjaśnienia, to ja/


Z siostrą zawsze byliśmy razem...jest trzy lata młodsza ode mnie...mieliśmy wspólny pokój....ciągle się kłóciliśmy o ciuchy...nawet dochodziło do rękoczynów...Mama zawsze powtarzała "jesteście siostrami, musicie się kochać, a nie ciągle kłócić" /gdyby teraz Mama nas widziała..byłaby z nas dumna....teraz nie wyobrażamy sobie życia bez siebie!
Jest dla mnie nie tylko siostrą, ale i jak trzeba Mamą.

Mam nadzieję, że mój Synuś też będzie miał takie wspaniałe rodzeństwo.


środa, 16 stycznia 2013

Goodbye Smokuś

13.01.2013r.  (niedziela).....

Synuś nie mógł zasnąć...może przez te zęby, a może po prostu taki dzień...męczyliśmy się strasznie..usypianie zajęło nam jakieś 2 godziny...Synuś walał się po łóżku szukają dla siebie miejsca i wtedy to się stało.
....wyrzucił....
po prostu wyciągnął z buźki...i wyrzucił na podłogę smoczka, swojego kochanego smoczka! 
Zdziwiłam się, ale nie zareagowałam, nie chciałam robić z tego wielkiego halo...mijały minuty, a on w ogóle się nie interesował zgubą, dalej sobie szukał miejsca na łóżku..
...mi szczęka opadła z wrażenia, ale dalej udawałam, że się nic nie stało..
...po jakiś 15 minutach Synek zasnął, po prostu zasnął! bez smoczka w buźce! dla mnie to był szok! oczywiście wstałam schowałam smoka i pomyślałam, że dopóki sam się nie upomni to ja mu go nie oddam. 

Poniedziałek minął bez smoka. W dzień nie używało się w domu nawet tego magicznego słowa "smoczek", wieczorem schowałam smoczek pod poduszkę, pomyślałam, że będzie się męczył i domagał przy zasypianiu, więc będę miała smoka pod ręką...a tu kolejny szok..nic! zero szukania..zero rozdrażnienia..tak jak zwykle poszedł spać! 
Ważne było to, że w dzień w ogóle nie spał i wyszalał się, przez co wieczorem był po prostu padnięty. 

jupi:)

Dziś mija czwarty dzień bez smoczka...Synuś właśnie zasnął.

Nie wiem jak to będzie...czy jutro nie wstanie i nie zacznie szukać swojej zguby...
..jedno wiem...jestem strasznie dumna ze swojego Synka :* 
Jest wspaniały i tak szybko rośnie!


...do tego ściągnęłam mu barierkę  i teraz śpi jak duży chłopiec w dorosłym łóżku,
 już nie w łóżeczku dla bobasków:)
Synuś przesypia całą noc w swoim starym-nowym łóżeczku...już nawet nie wędruje w nocy do łóżka rodziców /troszkę mi smutno/







wtorek, 15 stycznia 2013

Jak dbać o włosy..


szperam w necie...czytam i czytam...wszystko dla nich...dla włosów...aby przestały się na mnie gniewać za rozjaśniacz i zaczęły ze mną współpracować
/a przecież powinny być mi wdzięczne...
...no dobra nie mi tylko pani fryzjerce, która kategorycznie odmówiła  zrobienia mi trwałej/









...podczytując innych znalazłam kilka złotych zasad....


jak dbać o włosy...czego NIE WOLNO robić swoim włosom:


1. Często suszyć suszarką 

2. Nadmiernie używać lokówki, prostownicy itd.

3. Farbować 
/jeśli farbujesz to u sprawdzonego fryzjera, najlepiej tylko odrost/

4. Szarpać/rozczesywać mokrych włosów szczotką 
/mokre włosy należy delikatnie rozczesać grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach...niektórzy uważają, że mokrych włosów w ogóle nie wolno rozczesywać/

5. Suszyć/pocierać ręcznikiem mokrych włosów

6. Spać w rozpuszczonych włosach
 /to dla mnie szok, zawsze spałam w rozpuszczonych włosach, aby nie męczyć ich gumką:/...jednak włosy na noc należy związać gumką bez metalowych części w warkocz lub koczek...stosuję się do tego punktu, choć bez entuzjazmu, bo ramo jak wstaję mam pofalowane włosy zamiast prostych://

7. Spać w mokrych włosach
/włosy mokre sa bardziej podatne na uszkodzenia/

8. Wychodzić na mróz z wilgotnymi włosami lub suszyć je tuż przed wyjściem z domu 
/włosy przeżywają szok termiczny..zamarznięte włosy są bardzo kruche..dodatkowo włosy tracą wodę -wysuszenie/

9. Myć włosy w gorącej wodzie
/gorąca woda powoduje, że włosy tracą swój blask...powinno się myć włosy w letniej wodzie, a na koniec spłukać je chłodną wodą - spowoduje to zamknięcie łusek = lśniące włosy/

10. Źle odżywiać się









poniedziałek, 14 stycznia 2013

Jedzenie przez internet..

Wcześniej, o tym myślałam, ale dopiero wczoraj po przeczytaniu posta na blogu:
http://e-brudnopis.blogspot.com/2013/01/zakupy-z-dzieckiem.html  zdecydowałam się na zakup produktów spożywczych przez internet w sklepie TESCO. 
Nigdy jeszcze tego nie robiłam. Przez internet kupowałam już ciuchy i inne przedmioty, ale nigdy jedzenie. 

Jestem bardzo zadowolona, ceny mniej więcej takie jak w sklepie, warzywa świeże,
 do tego nie trzeba dźwigać, bo pan przynosi produkty do domu. 
Zamówienie złożyłam wieczorem w niedzielę, a w poniedziałek o godz. 10 miałam już zakupy w domu.
Dostawa kosztowała mnie ok. 6zł. 
Wiadomo, to nie to samo co pójść do sklepu pooglądać, podotykać, ale jak  idzie się na zakupy z dzieckiem, a do sklepu trzeba dojechać 15 km, to czasem warto zrobić je siedząc w domu.








hahaha ... to tak jak ja:




piątek, 11 stycznia 2013

dostałam wyróżnienie Versatile Blogger Award


                                                od  Mamiczki, za które bardzo dziękuję.




Szczegółowe zasady są takie, że każdy nominowany blogger powinien:

podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Oto moje fakty:

 1. Jestem maniaczką zakupową, 5 godzin w sklepie to nic /i tak wszystko na biegu/

2. Kocham zwierzęta..a najbardziej konie i psy, uwielbiam buty i szminki oraz jestem telenowelomaniaczką

3. Z wykształcenia jestem Inżynierem, a dokładnie Magistrem Inżynierem 
/w blond włosach, tipsach i różowych ciuchach nie jest łatwo na Politechnice/ ..
...Bardzo lubię matematykę / choć polibuda próbowała zniszczyć moje zamiłowanie do tego przedmiotu /

4. Mojego Męża poznałam w liceum /chodziliśmy do jednej klasy/...
.... to była miłość od pierwszego wejrzenia...on rozrabiaka, ja cicha, spokojna..
.... pod koniec pierwszej klasy byliśmy już parą...i tak już 11 lat i 7 miesięcy:)

5. Zawsze moim marzeniem  było mieć rodzinę..udało się, wiec jestem szczęśliwa..
....no jeszcze z dwójka dzieciaczków by się przydała :P

6. Od zawsze mam długie włosy /raz w życiu je ścięłam na krótko - na boba, fajne doświadczenie/

7. Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, nie cierpię marudzenia, użalania się nad sobą...nie lubię słabych ludzi 
/ człowiek to taka istota, która przetrwa wszystko, nawet z największą tragedią jest wstanie sobie poradzić.


Wyróżnienie daję:


Nominowałam więcej, bo nie mogłam się zdecydować...
...szczerze mówiąc jest jeszcze kilka blogów, ale nie chcę przesadzać:P

czwartek, 10 stycznia 2013

moje wyprzedaże....

byłam, zaliczyłam, a teraz czekam na te wakacyjne ..

...WYPRZEDAŻE!!!

Zakupy były z Synkiem, więc sprawa nie była łatwa, ale daliśmy radę...zresztą jak zwykle:)

oto co udało się nam  kupić:

dla mnie:
/hehe.. jak ja nie lubię czarnych rzeczy, a tu proszę większość czarna - to chyba dlatego, że mój brzuszek po porodzie wygląda najlepiej w tym kolorze:)

/SUKIENKA - NEW YORKER/


/SUKIENKA - NEW YORKER/



/BLUZKA, SPÓDNICA - NEW YORKER/




 /BLUZKA - NEW YORKER/



 /NO NAME/


 dla Męża:

 /KOSZULKA-NEW YORKER, SWETER-RESERVED/

/i jeszcze szalik dostał:)/

dla Synka:

/KSIĄŻECZKA - CARREFOUR/


/SPODNIE - H&M/

/BLUZKA - CUBUS/



oj chyba się starzeję...coraz ciężej mi coś kupić...w sklepie wszystko było takie sobie ...
..mało było fajnych ciuchów wg mnie

środa, 9 stycznia 2013

po olejowaniu włosów...

..więc jestem po olejowaniu włosów...a raczej w trakcie /bo nie zamierzam przestawać!/...
o olejowaniu włosów pisałam TU

...na razie udało mi się dwa razy nałożyć olej na włosy...a już widać efekty..

...jak ja to robię?

rozczesuję porządnie włosy i nakładam na noc olej słonecznikowy (ok 2 łyżek stołowych-tak aby pokryć dokładnie włosy), rano myję głowę szamponem bez SLS (ja używam Johnson Baby, mojego Synka), następnie nakładam maskę Pantene PRO-V. Spłukuję dokładnie włosy. Zawijam w ręcznik. Po kilku minutach spryskuję włosy odżywką Gliss Kur, rozczesuję grzebieniem o dużym rozstawie i na końce nakładam serum Joanna - z Apteczki Babuni.



Efekt niesamowity. 
Włosy są lśniące, miękkie, sypkie. Moje ciężkie włosy nagle zrobiły się lekkie. 
Końce bardziej "przylizane", ale tu jeszcze dużo jest do zrobienia.
Nie ma śladu po oleju /bałam się, że włosy będą przetłuszczone/


Polecam:)



Zawsze razem...
...nawet jak chcę zaglądnąć na bloga obok siedzi Synuś...monitor musi być podzielony na pół 
/ja czytam bloga-a Synuś ogląda teledyski dla dzieci:)) /


*Walczymy z zębami. 
Synusiowi wychodzą ostatnie zęby. Koszmar trwa już drugi tydzień! Kiedy to się skończy?!

sobota, 5 stycznia 2013

Zdjęcia na papierze...



uwielbiam oglądać zdjęcia... 
najbardziej te na papierze...więc raz/dwa razy do roku wywołuję zdjęcia....zdecydowałam, że wywołam fotki na Boże Narodzenie i wezmę je  na rodzinne spotkania...cóż wiadomo jak działa nasza poczta polska  - zdjęcia doszły wczoraj :)












eee... no troszkę mnie poniosło..hiihihi.. nie jest tak źle z naszą pocztą...ale nie mogłam się oprzeć tym demotywatorom :D




Bo ja w ogóle nie o tym chciałam :p

Chciałam pokazać pierwszy cudny album Synka
 /zamówiliśmy go na chrzest Szkrabka/

teraz mamy kolejną porcję zdjęć /ok. 500sztuk/, właśnie będę zamawiać kolejny, bo album się sprawdził, jest piękny i porządnie wykonany:

/ http://allegro.pl/najwiekszy-dwustronny-drewniany-album-aldecor-i2917959661.html /



Kilka fotek:

wspólne ogladanie zdjęć:










pierwsze zdjęcia Synka...nie mogło ich zabraknąć w albumie:





..Nasz pierwszy Dzień Mamy /Synek ma miesiąc/ 



a tu dokładniejsza relacja ze wspólnego oglądania fotek:)



* Kolejnym powodem wywoływania zdjęć jest Nasza Tradycja....
...Tata zawsze dostaje zdjęcie na nowy rok, aby nosił je w kalendarzu..
...to już trzecie takie kalendarzowe zdjęcie...CZAS LECI!