Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 30 maja 2013

zabawa cz.4 - "Podróż dookoła świata"

W tym tygodniu należy wybrać 
państwo lub miasto i wykonać makijaż  który najbardziej  się z nim kojarzy


/makijaże wykonane dużo wcześniej/


Miasto:
...Makijaż w barwach klubu piłkarskiego..












Kraj:


....MAKIJAŻ W NARODOWYCH BARWACH.....













poniedziałek, 27 maja 2013

Dzień Mamy


wspomnienia:


kilka dni temu przeczytałam w gazecie tekst...tekst, który mnie poruszył:

"M jak mama. Od pierwszych chwil naszego życia jest źródłem ciepła, miłości i bezpieczeństwa. Ma ją każdy z nas, choć niemal nikt tak naprawdę jej nie zna...Opowieść o mamie rozpoczyna się wspomnieniem nieprzespanych nocy, karmieniem co trzy godziny, całkowitej rezygnacji z tego co nazywamy życiem. A potem? Potem jest jeszcze trudniej. To matka studzi nasze emocje - radość pierwszych kroków i ból pierwszych upadków. To ona ze spokojem musi przyjąć dziecięce 'nienawidzę cię', by dziecko poznało cierpliwe oblicze miłości. To ona tłumaczy pierwsze zawiłości relacji między ludźmi (...) To mama jest tą tajemniczą postacią, która sprawia, że ubrania się prasują, naczynia - zmywają, a zakupy - robią. 
Przez wiele, wiele lat nie mamy sposobności jej poznać. 
Nie jest kobietą, nie jest osobą, lecz mamą. Często nie wiemy nic o jej marzeniach i smutkach. Bo zawsze od niej bierzemy, a rzadko kiedy dajemy. Kto wie, może dopiero wówczas, gdy sami zostajemy rodzicami, mamy szansę na chwilę olśnienia  (...) Jedno pozostaje prawdą: mama - jakakolwiek by nie była - na zawsze odciska w nas ślad swojej obecności.
 Pamiętajmy o tym, patrząc na swoje dzieci."  (tekst Małgorzata Rozenek)

Zastanawiam się, czemu to olśnienie przychodzi tak późno?! 
Za późno!







Jestem szczęściarą. Już trzeci raz obchodzę to wspaniałe święto. 

pierwszy Dzień Mamy
/Synek ma 1 miesiąc/




wczoraj u Babci:
/Synek ma dwa lata i 1 miesiąc/






środa, 22 maja 2013

Denis w akcji...(ku pamięci)

....Mój Kochaniutki Denisek i Dziadzio...

...wychodzę z pracy..telefon...dzwoni Mama: "Gdzie jesteś? Jedź do domu? Tato zatrzasnął się na balkonie"...wsiadłam w samochód..150km/h na liczniku..i sobie tak myślę jak zatrzasnął?! przecież nasze drzwi balkonowe się nie zatrzaskują...chwila zastanowienia...nasunęło mi się tylko jedno słowo DENIS!

...a to było tak... Dziadzio wyszedł na balkon po pranie..Synek chciał też wyjść na balkon i złapał za klamkę, żeby otworzyć sobie drzwi, jednak zamiast otworzyć - zamknął!
Dziadzio wpadł w panikę, bo Synek sam w domu został....zaczął Deniska przez szybę zabawiać, żeby Synek nie wyszedł z pokoju i jednocześnie wołał o pomoc...na szczęście była sąsiadka na balkonie i pożyczyła Tacie telefon - zadzwonił po straż pożarną - przyjechali i przez okno dostali się do środka. 
...a Denisek...siedział sobie spokojnie w pokoju, oglądał bajki i uśmiechał się do uwięzionego, spanikowanego Dziadzia...przestraszył się dopiero jak strażak wszedł do domu...zaczął płakać.. szybko się uspokoił, bo dostał ponosić prawdziwy chełm strażacki

..gdy dojechałam było już po wszystkim...Tato blady z nerwów siedział na fotelu, a Synuś opowiadał jak to u niego było iiiiiiiiioooołłł i kwiatki zrobiły bam!
..dodam tylko, że nawet gdybym dotarła szybciej nic bym nie pomogła, bo kluczy nie miałam, zostały w domu :/

..i takie to atrakcje...gdy Mama sobie spokojnie w pracy siedzi...



*walczymy z nocnikiem... po domu Synek lata bez pieluchy i bez problemu siusia do nocnika... niestety nie chce kupki robić...na dwór i na noc zakładamy jeszcze pampersa.


Kilka fotek z tygodnia:

zainspirowana Waszymi sposobami na malucha dałam Synkowi mąke do zabawy...
...hmm u nas nie zadziałało..spokój był przez 5 minut, później już działy się cuda:










niedzielny spacerek:




na śniadanko almette - oczywiście bezposrednio z kubeczka:


 krótka przejażdżka:






niedziela, 19 maja 2013

Dzień Dziecka...

...dzień dziecka u Nas już był....
...a przynajmniej pierwsze prezenty :)

...jak zwykle nie wytrzymaliśmy i prezent Synkowi daliśmy szybciej...tak strasznie trudno jest mi chować prezenty dla Synka w szafie...
hulajnoga: 









drewniania ciuchcia: 







* Jestem przeszczęśliwa, bo po długiej przerwie do słownika Synka wróciło słowo "Mama", a nawet "Mamoo"


Kilka fotek z tygodnia:

Nowe buty = nowe kartony = nowy garaż:








 mam katar, więc spać nie będę
- godz. 23.30  biegam sobie:




kalosze wypróbowane - 
Dziadzio ratuj, nie mogę się ruszyć: