Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 18 września 2014

szkółka piłkarska...

...chcieliśmy zapisać Maksiuńka do szkółki piłkarskiej...
..byliśmy nawet na dwóch zajęciach...
...Maksiuniek pomimo swojego wieku /był najmłodszy/ świetnie sobie radził...
...a co najważniejsze rewelacyjnie się bawił...

....mimo to musieliśmy zrezygnować...
...przedszkole nas całkowicie zaskoczyło...
...walczymy cały czas...
...doszliśmy do wniosku, że to by było za dużo na raz nowego....
...zostaliśmy przy przedszkolu i basenie...














przedszkole.
.... w tym tygodniu był przełom...
...Tata odprowadzał Deniska do przedszkola...
...w środę i czwartek poszedł bez płaczu...
...niestety kolejna choroba przed nami... 
...dziś Go odebrałam słabego, bladego i z gorączką:/

....kolejna sprawa mnie martwi...Maksiuniek ciągle wraca poobijany z przedszkola...
..byłam się pytać kobiet co tam się dzieje...twierdzą, że chłopaki wyrywają sobie zabawki i dochodzi wtedy do bijatyki?! ale zawsze reagują i pomału uczą zasad :/


3 komentarze:

  1. no ciężki orzech do zgryzienia ten wasz Maksiu.
    a myśleliście, by wypisać go z p-la i np posłać do tej szkółki piłkarskiej.
    nie każdy musi chodzić do przedszkola.
    zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie poddawaj się jeszcze z p-kolem może Maksiu się przyzwyczai. Daj mu czas np do końca miesiąca. A z chorobami to i mój Oski jakiś katar złapał i 2 dni siedział w domu i piszczał, że chce do dzieci. Tak to jest z p-kolem, że dzieci na początku dużo chorują. My Oskarowi podajemy tran i żelki witaminowe. Trzymam kciuki za Maksia!

    OdpowiedzUsuń
  3. straszne...bitwa o zabawki to w sumie normalna sprawa...czasem się zdarzę, ale czasem!!! nie wiem...chyba dzieci są tak w domu wychowywane, że zawsze dostają co chcą i nie przyjmują sprzeciwu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.