Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

piątek, 21 listopada 2014

Pistolet - zabawka ...

...dobra czy zła?

...tak właśnie się zastanawiam....

...zawsze myślałam negatywnie o zabawkowych pistoletach, mieczach itd.

...jednak...

...nie do końca świadomie w zeszłym roku Denisek dostał ode mnie zestaw policjanta, 
a tam czapka, odznaka, kajdanki i broń...
/uwielbia się bawić w policjantów i złodziei/

...wiem, że Maksiuniek cieszyłby się z superowej, nowej broni...

...mam mieszane uczucia...

...chyba.... w tym najważniejsza jest nasza rola, nie to czy kupimy tą broń, czy nie...tylko co powiemy dziecku....czy wytłumaczymy, że jest to broń np policjanta, który używa pistoletu, aby bronić słabszych przed bandytami itd.


....nurtowało mnie to pytanie długo...i dopiero teraz kiedy pisałam tego posta doszłam do wniosku, że nie ma co robić z takiej zabawki tabu....wydaje mi się, że warto kupować /jeśli maluch się domaga!/ i tłumaczyć co to jest? do czego służy?


Artykuły:





Moje służby mundurowe:








Środowy basen:




Zdjęcia z basenu by Wujcio

:)


* kolejny problem...przedszkole...
....w grupie mamy chłopca, który gryzie dzieci......Maksiuniek jest notorycznie gryziony..Panie dają kary, rozmawiają z rodzicami, ale efektu brak.....pomału zaczyna się to przerażać w jakąś psychozę - Maksio jest wystraszony, chce ubierać grubsze bluzy do przedszkola, żeby go tak nie bolało :// .... ostatnio ugryzł go w wargę!....koszmar

3 komentarze:

  1. Mikolaj ma jeden pistolet, no w sumie dwa, bo drugi na wode. Ten pierwszy kupil mu jakis czas tata. Na poczatku nie podobalo mi sie to, ale z czasem tez jakos oswoilam sie z ta bronia w naszym domu. Miko wie kto jej uzywa naprawde i do czego ona w ogole jest. Mysle podobnie jak Ty, nie ma co robic wielkiego szumu w okol tej zabawki.
    PS. Ale macie fajnie z tymi wizytami na basenie! Zazdroszcze!

    OdpowiedzUsuń
  2. My też mamy jeden pistolet i teraz leży w pudełku, Oski mało się nim bawi. A z tym gryzieniem to jakaś tragedia! Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji szkoda mi Maksia.

    OdpowiedzUsuń
  3. My jeszcze nie mamy zabawki w postaci pistoletu, ale myślę, że przyjdzie na to pora. Grunt to tak jak piszesz wytłumaczyć mu o co chodzi z tą bronią. Co do gryzienia, to nie wyobrażam sobie, żeby u mnie miała miejsce podobna sytuacja. Chyba zaraz jakoś sama starałabym się rozwiązać problem. Może odwiedziłabym rodziców tego chłopca. Może sama bym z nim porozmawiała?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.