Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 25 września 2014

foto przegląd...

...co u nas?


... dokładnie jutro obchodzę z Mężem 5 rocznicę Ślubu..




..znaleźliśmy chwilkę tylko dla siebie..




...właśnie skończyłam 29 lat..oj jak ja nie cierpię swoich urodzin :/














były też krótkie wycieczki..
..cieszymy się chwilami spędzonymi w czwórkę...
...nastał cudowny czas..Mąż zwolnił się z pracy i ma więcej czasu dla nas:))))
















..Lileczka potrafi raczkować i siadać..szykuje się do wstawania...
..zaskakujące jest to, że jej się nie chce tego robić...sadzam ją na podłodze i tak siedzi w jednym miejscu przez długi czas, nie wędruje po domu, muszę się postarać/zachęcić, żeby poraczkowała :?




..nowe dzieło Deniska...


 ...jedna z najlepszych zabawek ..ręcznie robiona "mapa"/tak mówi Denisek/
..mini miasto..



...mam też  czym się chwalić, bo mój Synuś kolejny raz poszedł do przedszkola bez płaczu...
...przed wejściem do przedszkola powiedział:
"Mamo ja dziś nie będę płakał, bo ja dziś jestem spiderman'em!"
..i nie płakał...
...a dziś mają być kucyki  w przedszkolu, więc będzie miał co robić...
...ostatnio robili ludziki z ziemniaka /na święto ziemniaka/..


...a w poniedziałek sałatkę owocową będą robić...
..fajne to przedszkole jest :)
...widzę, że Deniskowi się podoba, tylko mamy tam mu brakuje




 :)



piątek, 19 września 2014

Po wakacjach..album...Pobierowo/Niechorze 2014...sierpień

..wyjechaliśmy o 3 w nocy..


...po siedmiu godzinach byliśmy nad morzem..




...rano biegaliśmy na plażę..































..dziewczyny się w cieniu opalały..



















Lineczka piasku ani zimnej wody  nie bała się









czasem były mgły


zachód słońca




..po obiadku chodziliśmy na miasto ;)

plac zabaw





salon gier






















...odwiedzili nas dziadkowie...


...odwiedziła nas Ciocia..




ciuchcia



spacerki



...Pierwsza Wakacyjna miłość Maksiunia..



...wakacyjne napoje :)



...była wycieczka do Warszawy..
...Mężuś był na szkoleniu, a ja buszowałam w galerii..
/oj jakie cudowne, wielkie galerie mają w Warszawie:]
uwielbiam Warszawę.. 
..choć 1400km w jeden dzień to troszkę za dużo dla mojej choroby lokomocyjnej ;p


prezent musiał być z Warszawy



..był wieczorny grill...
/Maksiuniek wyprosił wieczornego grilla, wiec raz poszedł spać ok 22..
..oczywiście nie chciał się przyznać że jest zmęczony - zasnął na siedząco/







tak  Denisek wyglądał po całym dniu..
..codziennie się zastanawiałam kiedy? jak? dlaczego?








musieliśmy skrócić urlop o 4 dni...
...bo mężuś miał do posędziowania  mecz ..




Dzieci przeszczęśliwe... po wakacjach Deniska tydzień doprowadzałam do porządku - taki był rozhulany
..a Lileczka dostała nad morzem takiego powera, że zaczęła siadać i łobuzować..











P.S.
Mieliśmy spędzić trzy tygodnie w Pobierowie, jednak okazało się, że właściciele ośrodka zapomnieli nas poinformować, iż w soboty jest techno impreza pod naszymi oknami...skończyło się mega zadymą i po dwóch dniach znaleźliśmy się w Niechorzu :)

/nie polecam Ośrodka Kotwica Morska w Pobierowie http://kotwicamorska.pl - chamstwo!/