Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 5 marca 2015

Pierwsze kino....

....
wczoraj wybraliśmy się do kina
....
było to wyjątkowe wyjście
...
bo był to pierwszy raz Deniska

Maksiunio od dawna bardzo chciał iść do kina...
...często bawił się w kino..
.....ja troszkę się obawiałam czy wytrzyma 1,5 godz. w jednym miejscu....
......
...kupiliśmy popcorn i poszliśmy na Pingwiny z Madagaskaru...

Znalezione obrazy dla zapytania pingwiny z madagaskaru

...oglądaliśmy zwiastuny filmów na stronie kina i tak wybraliśmy film...

...Deniskowi bardzo się podobało...choć ledwo wytrzymał do końca...

....Wnioski na przyszłość: zająć miejsca w kinie po reklamach - same reklamy trwały ok 20 min, które zdążyły znudzić Deniska.


Lineczka pojechała do Dziadzia....
/tak się kończy czytanie gazety w samochodzie/


czekając na popcorn 




..pingwin Kowalski..




namówiłam Deniska na kupno pudła Lego - on chciał Lego samochód-
a ja "Kochanie, kupimy pudło to będziesz mógł budować dużo rzeczy, jakieś domki, samochody itd."
...to był wielki błąd...
pudełko wielkie a klocków na dnie...
beznadzieja


w zeszłym miesiącu Lili skończyła rehabilitacje...
...została wypisana zdrowiutka...



w piątek pojechałam po raz drugi na wykład mojego męża...
...wspaniałe wystąpienie...po mimo, że piłką się nie interesuję, słuchałam z uwagą...
...Panowie byli lekko zdziwieni kiedy usłyszeli, że będę słuchać wykładu - myśleli, że pójdę na kawę do pobliskiego klubiku :)



Tydzień udany :))

3 komentarze:

  1. Nic nie zastąpi dobrze spędzonego wspólnie czasu! Widać, że świetnie się bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My na dzien dziecka w ubiegłym roku wzięliśmy Kacpra na Listonosz Pat czy jak mu tam jest. Pod koniec już siedział bo siedział, własciwie juz w połowie się wiercił, ale mimo wszystko po wyjściu z kina, zapoiedział że kolejny dzien dziecka też chce spędzic z nami w kinie:-p.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kolei żałuję, że nasze kino jest kiepskie, niewygodne i rzadko są wszystkie nowości .... dlatego na Pingwiny czekamy i czekamy.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.