Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

wtorek, 19 maja 2015

Weekendowo .. Denisek + kulki = ostry dyżur...

Weekend zapowiadał się cudownie..
...zaczęliśmy odpoczywać w czwartek popołudniu...
...
nasz sprawdzony sposób na chwile ciszy .. .jazda samochodem...
gdzie? byle gdzie! przed siebie! do przodu :)
... i tak było w czwartek..

zapakowaliśmy dzieci do tyłu, dostały paczkę chipsów

i relaksowaliśmy się przez 1 godzinę :)









A w piątek wybraliśmy się "na kulki"
..początkowo miałam nie płacić za Lili
/przecież taka mała to na nic nie będzie wchodziła/

...okazało się, że Lila to mały Denisek i jak wpadła na ten cały plac zabaw to pani kasjerka nakazała mi za nią zapłacić :/






...Mama poszła na zakupy a Tata pilnował dzieci.. 


... i tu..
na tych schodach zabawa się skończyła...

...Denisek upadł na schodach i rozciął brew...


...wylądowaliśmy na pogotowiu...
....cztery godziny czekania w kolejce...
..najważniejsze, że nic strasznego się nie stało...
kilka plastroszwów i dużo strachu..

Maksio chodził smutny - spytałam go dlaczego się smuci:
"Mamo, bo byliśmy tak krótko na kulkach"-odpowiedział
Cały Denisek!

Niedziela była moja i Męża
był mecz i inne przyjemności :)




Maksio w przedszkolu
dzień otwarty dla rodziców
/oglądaliśmy z boku jak przebiegają zajęcia w przedszkolu/

Pani kazała ułożyć motylki na kartce...Denisek ułożył i patrzył na mnie pytająco czy dobrze
- współpraca Mama - Synuś była cudowna :)



:)

OMI - Cheerleader (Felix Jaehn Remix) [Official Video]


3 komentarze:

  1. Cudowne zdjęcia. Biedny Denisek ale na szczęście do wesela się zaleczy :) Ja osobiście nie chodzę z dziećmi na sale zabaw tylko mąż bo ja dostaję tam palpitacji serca jak widzę co oni wyczyniają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ale dobrze, że kontuzja nie duża. Jeśli chodzi o takie miejsca zabaw z kulkami itd., to ja osobiście mam podobnie jak koleżanka powyżej. Syn też z zerówką jeździł do krainy zabaw, czy coś w tym stylu - dzieci szalały straszne, dobrze, że tego nie widziałam... ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tam u Was cudownie!!! I jaka fajna wyprawa!! szkoda tego rozbicia ale z mojego doświadczenia wynika, że dzieci szybko zapominają i wracają do swoich wspinaczek w takich klubikach ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.