Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

wtorek, 7 lipca 2015

Wakacje..Turcja

....tak się bałam...
..kurcze..bałam to mało powiedziane - byłam przerażona!

...stresowałam się Deniskiem i Elmirką...
..to były ich pierwsze wakacje za granicą...
...pierwszy lot samolotem...

..bałam się jak to wytrzymają..czy nie będzie awantury..płaczu...
...czy źle nie zareagują na zmianę klimatu i nowe jedzenie....

..jak się okazało - kolejny raz - moje dzieciaczki to spryciarze...

..wiedzą co dobre...

...do Turcji podróż minęła nam bardzo sprawnie...zero płaczu, marudzenia..
...Maksio był przeszczęśliwy, że jedzie na wakacje, a Lili dopasowała się do sytuacji...
w sumie od godziny 20 do godziny 4 rano byliśmy w podróży...


powrót już taki kolorowy nie był...
..ale co się dziwić - nikt nie chciał opuszczać tego raju na ziemi :))

Maksiu marudny i zmęczony...a Linka płakała, marudziła i kombinowała / w autokarze leżała wściekła na podłodze, a w samolocie darła się w niebogłosy - całe szczęście, że dzieciaczków było mnóstwo, więc każdy był wyrozumiały/

....

a tak spędziliśmy cudowny tydzień:



nasz hotel

widok z balkonu


po śniadaniu chodziliśmy nad morze












drugie śniadanie na plaży - hamburger i frytki 
/zdrowa przekąska;) ...spokojnie na kolacje zajadali lody;p
/Tatusiowi robiło się "słabo" - On był cały czas na sportowej diecie, to się nazywa silna wola
- być na wakacjach all inclusive, mieć wszystko pod nosem również alkohol - zimne piwko i nie skorzystać. zazdroszczę wytrwałości :*




po obiadku chodziliśmy na basen
/Lileczka zazwyczaj spała ok 1 godziny w cieniu..
Denisek świetnie się bawił w basenie z nowo poznanymi kolegami
 - dla dzieci bariera językowa nie istnieje...
..a rodzice mieli chwilę na wygrzanie się w słońcu/




Maksiunio wreszcie przestał się bać nurkowania
...ciężka praca Wujcia - Dziękujemy:)



atak na Tatę...nie wiem skąd i dlaczego..
ale nagle został zaatakowany przez basenowe dzieci :)
ubaw niezły:)

Lilianka opanowała nurkowanie do perfekcji...
..przewracała się w basenie - robiła nurka- my ją stawialiśmy na nogi, a ona jakby nigdy nic, wędrowała dalej









chłopaki szaleli na zjeżdżalniach



ok godz. 17 wędrowaliśmy na sjestę...


..Maksio drzemał..

...a Linka świrowała...




widok cudowny...ale te szyby były przerażające...cały czas mieliśmy myśli "a jak się rozbije"


Lilianka miała tam ogromne powodzenie...
...kilka razy dziennie ktoś z obsługi ją zaczepiał, rozmawiał, dotykał, a nawet całował po rękach...
już po wylądowaniu, na lotnisku zaczepił ją Turek i podarował jej jakieś słodycze...

/po zjedzeniu gofra/

...Tata nie miał sjesty.. chodził zrobić trening /siłownia i basen/


przed kolacją były spacerki



ostra jazda


tańce na scenie

zwiedzanie butików


..plac zabaw też był...




na trzeci dzień padało przez 20 min
/temp. 38 stopni/

hotelowa papuga


..przez cały wyjazd dzieci były cudowne...
...Denisek świetnie się bawił i nie rozrabiał..
..Lileczka z miłą chęcią jeździła w wózku - nawet posiłki w nim jadła..
..i to nie wszystko...Denisek i Elmirka robili sobie drzemki w ciągu dnia!!!
Aniołki - nie dzieci :)
po prostu jesteśmy stworzeni do leniuchowania :)



Cudowny wypoczynek!

3 komentarze:

  1. Piękna fotoleracja z wakacji! Opisy też bardzo mi się podobały :)
    My już za kilka dni wyjeżdżamy nad nasz Bałtyk i ciekawe czy moje "Aniołki" będą grzeczne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia !!! Osobiście bałabym się teraz lecieć za granicę. A nad Bałtykiem też słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maluchy zadowolone tylko Maksio do cioci powiedział: Ciocia a dlaczego mnie nie pożegnałaś na lotnisku - tylko obiecaj że następnym razem będziesz też mi machać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.