Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

wtorek, 1 września 2015

Cracovia...

                to był wyjątkowy wyjazd...
....wyjazd do Krakowa na mecz Cracovii..
...a wyjątkowy był dlatego, że był to mecz, gdzie jednym z sędziów był mój mąż...

...do tego wszystkiego spędziłam trochę czasu ze swoją kochaną siostrą...

...gdy mój sędzia przygotowywał się do meczu....my wybraliśmy się na krakowski rynek...


..zaczęłyśmy od oscypka..



..my dwie...


...tłumy były straszne..


...tańce...


..zakupy..





..uwielbiam Kraków..



..tutaj pani siedziała w powietrzu?!  hmm..nie wiem o co chodzi?
ktoś wie jak to się robi?


..moja siostrunia przed stadionem..
...z zewnątrz stadion wygląda jak galeria handlowa...


...VIP :P




...niesamowite przeżycie...
...zawsze oglądam mecze w telewizorze, a teraz to wszystko widziałam na żywo...

...przeżywałam występ mojego męża - można powiedzieć, że sędziowałam razem z nim - byłam tak wpatrzona w niego, że nie wiedziałam jaki jest wynik :D





Zmieniając temat - Maksiunio poszedł do przedszkola...do starszaków....niestety płacz był okropny...sama się popłakałam...teraz siedzę jak struta w domu i nie mogę sobie miejsca znaleźć...a myślałam, że mamy już to za sobą :/

11 komentarzy:

  1. to wpadnij do mnie, to chetnie podziele sie moim krzataniem, bo przeżywam to samo dziś. powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dzień była nerwówka, ale jak odebrałam Deniska okazało się że bawił się rewelacyjnie - matka jak zwykle przesadza :)

      Usuń
  2. całe lata nie byłam w Krakowie, jak szkrab podrośnie muszę się wybrać!
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się ukryć, że było epicko! Przeżyć co niemiara :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny wypad. :)
    A co do przedszkola, to u nas niestety też nie jest za wesoło. Z tym, że Oli poszedł do dwulatków, a nie starszaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musimy się trzymać..dzisiaj było już lepiej - bez płaczu.

      Usuń
  5. w tym samym czasie byliśmy w Krakowie, aż przeglądnęłam się czy nie ma nas przez przypadek na jakimś twoim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dopiero by było jak byś siebie znalazła :)))

      Usuń
  6. U nas Anka do drugiej klasy szła i też 2 września był taki płacz, że aż Hey!
    Teraz już lepiej jest ;)
    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.