Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

niedziela, 3 stycznia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku...

"Sylwester z dziećmi...czy to możliwe?!"
no nie wiem ;)
zobaczcie jak to było u nas:D

Zaczęliśmy od złożenia życzeń...
były życzenia przez telefon i osobiste u Cioci M.

...formalności odhaczone, więc mogliśmy już zacząć przygotowania...


..najpierw zadbaliśmy o wystrój...pompowanie balonów..


...na stole nie mogło zabraknąć szampana /oczywiście truskawkowego/..


...zadbaliśmy też o odpowiedni strój...



...na koniec zostawiliśmy sobie przystawki...
...w szampańskim nastroju zrobiliśmy dwie wersje koreczków..jedna dla nas z żółtym serem, druga light z kurczakiem /Tata jak zwykle na diecie, przygotowuje się do zgrupowania/



....Wszystko przygotowane, więc czas zacząć tańce....

start: godz.19
Radio ESKA w tle :)



..o godz. 20 polał się szampan..



...po lampce szampana impreza rozkręciła się na dobre ..







Lili poległa o godzinie 20.20 zaś Denisek ok 21
za dużo szampana ;)

Godz. 12
Denisek bardzo chciał, żebyśmy go obudzili na fajerwerki....Lili obudziła się sama...
...więc w czwóreczkę przywitaliśmy Nowy Rok :)

Radośnie pożegnaliśmy stary rok...dzieciaczki były zachwycone fajerwerkami...to był pierwszy "świadomy" sylwester Deniska - bardzo go przeżywał, cieszył się, że może imprezować w nocy popijając szampana :)


Jak to mówią prababcie : jaki sylwester taki cały rok!
Nasz Sylwester był rodzinny i  wesoły...oby taki rok nam się szykował :)


pierwszy dzień Nowego roku zaczął się wesoło...
...za oknem pojawił się śnieg...
..dzieci oszalały..

..wyciągnęliśmy sanki i...

..Tata oszalał...zabrał nas na 7 km spacer po lesie...
/pokazał nam swoją najkrótszą trasę, którą biega/



...najpierw było zabawnie i pięknie...


...później zaczął się pierwszy bunt...Lili nie chciała jechać na sankach...




...więc Tata nie miał wyjścia i niósł córeczkę do domu ....
..Tata! kiedy ty zrozumiesz, że dziewczyny nie lubią mrozu i śniegu ..brrr


...gdy już ogrzaliśmy się w domku...na spokojnie....mogę napisać, że to była fajna wycieczka :*



Denisek ćwiczy podpis :)


...kolejna radość Nowego Roku...WYPRZEDAŻE!
Uwielbiam :)
wczoraj udało mi się zrobić małe zakupy
KoszulaBlazer
Sinsay, H$M

Jeszcze raz 
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

6 komentarzy:

  1. Cudnie u Was!!!
    NAjlepszosci kochani!!
    ps. wyprzedaze tez kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowni jesteście:)!!!! wszystkiego dobrego w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo u Was jest śnieg:). My swój mieliśmy w listopadzie, ale za mało anu wyciągnąc sanki. Ja nie tęsknię, ale Kacper strasznie chciałby pozjeżdżać:).
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę napatrzeć się na zdjęcia. Sprawiliście, że Wasze dzieci miały wspaniałego Sylwestra a i po Was widać, że bawiliście się świetnie. Najważniejsze jest żeby bawić się wśród osób, które się kocha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, u mnie sylwester też z Moją Księżniczką :) Wszystkiego dobrego w nowym roku :)

    zapraszam do mnie www.jakubprzybylski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.