Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

wtorek, 2 lutego 2016

URODZINKI LILIANKI...urodziny dla dwulatka...





STO LAT KOCHANIE!
DUŻO ZDRÓWKA!



dwa lata temu...
30.01.2014r
...o godzinie 18.42...

przyszła na świat cudowna dziewczynka

Lilianna Jolanta 


3420g


Kolejna tradycja w naszym życiu ....wspomnienia, w tym szczególnym dniu o Turcji , o zgrupowaniu, o porodzie 

fragment listu mojego Męża:
"(...)Godzina 11:45. Siedzę właśnie na lotnisku w Stambule i oczekuję na odlot około 12:20.

Właśnie wydarzyło się w moim życiu coś niesamowitego i coś, co uświadomiło mi co jest tak

naprawdę najważniejsze. A może inaczej, zawsze o tym wiedziałem, ale nigdy jeszcze tak mocno

tego nie poczułem w sercu.

Kochanie, wczoraj, kiedy (...) zjedliśmy kolację,

czyli około godziny 19:40 odebrałem sms­a, który po prostu ściął mnie z nóg.

Dokładna treść tej wiadomości to:

„My jesteśmy w szpitalu. Lili chyba dziś będzie. Cesarka. K. Cię, bez nerwów”

Chwila później telefon do Taty i okazuje się, że Lilcia już się rodzi. Dosłownie kilka

minut później dowiaduję się od Taty, że mamy Córeczkę, która urodziła się 30 stycznia 2014 o

godzinie 18:42.(...) Dziękuje też KOCHANIE, że nawet w tak ważnym momencie jakim był obóz w Turcji

wspierałaś mnie i chciałaś, żebym został, ale ja po prostu nie mogłem. Jesteście dla mnie


wszystkim i teraz moje miejsce jest przy Was."  List


Tak było dwa lata temu.....

...a teraz było tak:


Lilunia ucieszyła się bardzo z zestawu do rysowania...


...Denisek też skorzystał z urodzinek siostrzyczki...

/coś ostatnio eksperymentuję i kupuję "zamienniki lego" , pisałam już, że "Cobi" się sprawdziło..super zamiennik, mocne klocki, pasują do Lego..za to "Dromader" buuu..słabiutkie strasznie...ludziki się już połamały : /


...nasz Urodzinek szykuje stół dla gości...

..krótka sesja zdjęciowa zanim przyjadą goście..


....Lili nauczyła się sama nakładać buty...
....ciągle w jakiś chodzi po domu..tu akurat w swoich...często chodzi w moich szpilkach...




...rozgrzewka przed tańcami...





 ...goście przybyli...
...szampan się polał...
..zabawa się rozkręciła na dobre...



 ....po cichutku w kuchni pierwsze próbowanie torta...
..Ciocia M. spisała się na medal :*

ooo nieee! takiego bałaganu nie znoszę! czas zacząć sprzątać ;)

...co to za fryzura?! Kto ją tak uczesał?!

...zaraz zwariuję...muszę odpocząć...

 ...dobra już mi przeszło...
bawię się z wami :))
/tylko Denisek biedny bo chłopców nie było, a lalkami nie chciał się bawić/

*Kochanym Gościom dziękujemy za przybycie oraz za cenne prezenty ;)
w przyszłym tygodniu planujemy zakupić łóżeczko "prawdziwe" dla Urodzinka.
/hmm pamiętam, że Denisek też dostał na drugie ur łóżko/


PIĘKNY RODZINNY DZIEŃ!


Rok temu było tak:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz.