Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

środa, 30 marca 2016

Przegląd komórkowy ...Wielkanoc i nie tylko



...Niunia już zadomowiła się na dobre ..

...miło popatrzeć jak się razem bawią... coraz lepiej im to wychodzi :)
..miłość Deniska do zawodów mundurowych nie mija...


..bunt dalej trwa...raz uśmiech raz płacz



..Lineczka na spacerze z Niunią albo bardziej prawdziwe: Niunia na spacerze z Lili :)


..pisaneczki..
..po malowaniu okazało się, że wszystkie pisanki są potłuczone, jedna nawet miała flamaster w środku :/




..rajd wokół domu..


...w nocy zajączek do nas przykicał :)
/hulajnoga dla Deniska, zestaw karaoke dla Lineczki/


..odziedziczyła miłość do butów po mamie :) 





...a tak się zarzekaliśmy, że spać na łóżku nie będzie...miesiąc nie minął a ona już śpi na poduszce...



..wielkanocne muzykowanie...


...ooo jaki grzeczny :)


Denisek rozsypał zabawki u dziadków:
zaczyna sprzątać, kiedy babcia mówi: zostaw, ja posprzątam!
Denisek: ok :)
Dziadek wpada do pokoju i woła: jejku..kto to teraz posprząta..jestem taki zmęczony!
Denisek: Dziadzio, takie jest życie !!!!


Denisek rozmawia przez telefon z dziadziem:
Dziadzia: Co porabiasz wnusiu?
Denisek: jak to co dziadzio?! rozmawiam z tobą!


.... kolejny prezent zajączkowy ...modelina



...ta dziewczyna niczego się nie boi :)


...ciuchcia... 


...nowe zdobycze...buty na wiosnę
Denisek wpadł do sklepu, wziął z półki - 2 min i buty wybrane - świecące hot wheels  /nawet z nim nie dyskutowałam, nawet nie sprawdziłam czy jest coś innego/
Lili też wybrała sama, szkoda, że nie mają zameczka tylko sznurówki..


...pogoda nas rozpieszczała na święta..cudowne słońce
...jak zobaczycie dwie plamki na hulajnodze, to uciekajcie z drogi, bo ja odpowiedzialności nie ponoszę ;)


....szaleństwo z Niunią...


..gepardzica..


..Lili uwielbia modelinę...tu robi maseczki laleczkom :))) 


Święta spędziliśmy rodzinnie...cudownie czas nam zleciał..jak zwykle za szybko...
...hmmm kiedy ja się ponudzę :p





3 komentarze:

  1. cudowne jest się wychowywać z psem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O pisankach nic nie wiedziałam, psina w łóżku -szaleńśtwo to już wiem dlaczego u mnie też chciała się kokosić :)Zdjęcie lili z dinozaurem bije rekordy popularności u mnie w pracy :)
    Buziaki dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajowo. Lili jaka juz duza dziewczynka. Buziolki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.