Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

poniedziałek, 30 maja 2016

Przegląd komórkowy...maj

..trzy dni u dziadków..



..ile ja się nagadałam...
..prosiłam...
tłumaczyłam...i chyba podziałało...
...a prosiłam Deniska, żeby nie męczył dziadków non stop...żeby bawił się choć przez chwilkę sam..


Babcia z Lili


przytulasy przed spaniem


ciuch, ciuch


...w niedzielę pojechaliśmy na mecz...


Denisek robił rozgrzewkę z Tatą


Linka latała z piłką




niestety na mecze niższych klas / klasa A /dzieci nie powinno się zabierać ....
...słownictwo okropne...
" Mamo, a czemu ten pan powiedział tak brzydko : ku.. mać?"
"Mamo a czemu ten pan jest taki niegrzeczny do Taty?"
....patologia...Co tym ludziom siedzi w głowach? Czy oni naprawdę wierzą, że sędzia, który stara się o wejście do ekstraklasy, który "żyje" sędziowaniem, który trenuje więcej niż większość zawodników, stosuje specjalne diety /a nie piwko przed i po meczu /, który zna całą książkę "przepisy gry w piłkę nożną" na pamięć, może sobie pozwolić na stronnicze sędziowanie? na "sprzedanie meczu"?
..Ludzie! Czasy się zmieniły! 

...musiałam ich stamtąd zabrać po 5 min..
..Denisek smutny, bo nie mógł meczu oglądać...w czasie meczu poszliśmy na lody i plac zabaw..





....pomału mija nam bardzo trudny okres buntu dwulatka...
...oj.. jakieś dwa tygodnie 24h był grymas na buzi i płacz co kilka minut...


w środę mieliśmy dzień otwarty w przedszkolu...było przedstawienie...
..Denisek sobie rewelacyjnie poradził :)
łza się zakręciła...dumna bardzo 


portret mamy i taty :)
cudo


upalny weekend spędziliśmy na działce





kolejny wolny i leniwy weekend


park linowy w Sobótce
 z Babcią


po dwóch godzinach szaleństwa  na wysokości...
..czas zejść na ziemię..


....zmęczony?!
a co to znaczy?..


a dzisiaj tak zaczęliśmy dzień
na sportowo
Linka pierwszy raz wrotki na nogach miała - zasuwała po całym domu


po ostatnich zajęciach, pani logopeda do mnie: "proszę z nim aktywnie spędzać czas, żeby energii się pozbywał, wtedy będzie spokojniejszy!"
- hmm ...a to się da jeszcze aktywniej?!

/plus taki, że dzieci telewizję oglądają tylko wieczorem, a na komputerze Denisek siedzi od święta :]

5 komentarzy:

  1. wygląda na świetnie spędzony czas :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku jakie słodziaczki <3 pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy się nie hamowali przy dzieciach. Tak trudno powstrzymać się od przeklinania albo np. palenia przy nich? Najwidoczniej tak... Dobrze, że dzieciaki aktywnie spędziły czas, szkoda tylko, że meczu nie obejrzały.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.