Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

piątek, 16 grudnia 2016

Przegląd komórkowy..mikołajki...


Przyłapaliśmy Mikołaja, jak sobie spacerował :)


A wszystko zaczęło się od napisania listu do Mikołaja...
..pierwszy pisany list Deniska

..tak jak w liście....peleryna, maska i miecz :) 
a Lili dostała kotka

Denisek pomału uczy się godzin....gra-zegar pod poduchą

opaska Kapitana

Niunia też była grzeczna - Mikołaj zostawił jej kostkę

mikrofon dla Lilianny

tańce, hulance o 6 rano

i coś dla wszystkich....konsola
..szukam jakieś fajnej rodzinnej gry..

nie mogło zabraknąć książek...Mikołaj nas dobrze zna :)

.................................
reszta zdjęć z telefonu

Linka świetnie się dogaduje z Niunią
P.S. Niunia odetchnęła z ulga jak zobaczyła Lili kotka, wreszcie mogła poleżeć spokojnie, bo Lili bawiła się nowym zwierzakiem

wrotki

słodziutka żyrafka zajada kapustę :D
..chyba coś z nami jest nie tak, nawet pies woli surową marchewkę niż parówkę :/

stało się! Deniskowi wypadł pierwszy ząb..cudowna jedyneczka :)
chodzi zadowolony...i powtarza: tylko ja i Antek nie mamy zęba ..no brawo!


chłopaki na meczu

byliśmy na podwójnych urodzinach
Sto Lat Siostrunio! Sto Lat Szwagier!

nowożeńcy...solenizanci

moja cudowna Babunia z rodzinną słodziutką niespodzianką ;)

dzieci w swoim żywiole...gwiezdne wojny

Lineczka

myślałam, że wszystko mogę...a tu mam problem z szampanem


Darth Vader nas odwiedził



i to tyle u nas! 

ja szykuję się do świąt...gwiazdka już ma worek prezentów...
a tymczasem mój mąż szykuje się do zgrupowania, tym razem w Chorwacji....ciągła dieta i treningi...niestety...będzie musiał się zadowolić samymi zapachami potraw wigilijnych...a ja oprócz typowego świątecznego jedzenia..muszę przygotować zapas kurczaka, kaszy i warzyw....
...JESTEM Z NIEGO BARDZO DUMNA...choć wiem i przeraża mnie to ile musiał dać od siebie i my- bliscy, aby się udało.


4 komentarze:

  1. Dużo się dzieje :) Teraz czekamy na chwilę spokoju w święta! Dziewczyny w pracy z szokowane blondaskiem bez zęba :D Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) taka kolej rzeczy ...teraz pewnie będą wypadać co chwila! przypomnij Dziewczyną, że za małolata tez paradowały bez zębów :D tak jak mówiłaś, może uda się mieć nowe jedynki już na komunię, nie tak jak ciotunia :p ...a w święta wątpię, żebyśmy odpoczęły :*

      Usuń
  2. Kochana,dziękuję bardzo za odwiedziny i ciepłe słowa. Życzę Wam spokojnych, zdrowych i wesołych świąt !
    Pozdrawiam gorąco !

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh a to mikołaj ;p
    ja wróciłam do blogowania ;) mam nadzieje, że mnie pamiętasz.
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.