Wprowadzenie


…. Z przymrużeniem oka… ....ZŁOTE MYŚLI MAMY WSPANIAŁEGO SYNKA I CÓRECZKI....




"Spójrz w oczy dziecka zobaczysz Boga."

- Phil Bosmans


"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie."

- Paulo Coelho

"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca - to miłość macierzyńska."
- Józef Ignacy Kraszewski

piątek, 10 lutego 2017

Lilianka ma....


LATKA!


Jak szybko mija czas...przy drugim dziecku leci okropnie.
Lileczka skończyła trzy latka.

Cudowna, duża dziewczynka. Bardzo dojrzała na swój wiek :P
Spokojna....świetnie bawi się sama...przy niej można odpocząć.
Nie wiem, naprawdę nie wiem kiedy te trzy lata zleciały.

/Dora z projektorem/

ciastolina, piasek kinetyczny...tego nigdy za dużo..

przyjęcie....zrobiliśmy urodzinki dla rodziny...
.jakieś 25 osób z dziećmi..było wesoło, głośno..tak jak lubię :)







strój baletnicy....Lineczka uwielbia tańczyć....w stroju chodzi codziennie :)



lala łakomczuszek..zjada ciastolinę

Niunia też ma rok :) ....cudowna pieszczocha..

narodziny...pierwsze...drugie i trzecie urodzinki

Sto Lat Córeczko!
Dużo zdrówka i uśmiechu :*

.............................

w niedzielę przed urodzinkami,  pierwszy raz spadło dużo śniegu, temperatura była dosyć wysoka, więc bałam się, że za kilka godzin się roztopi /i tak się stało!/, więc o 8 rano w niedzielę poszliśmy poszaleć na sankach...chyba nie muszę dodawać, że takich szaleńców nie było więcej...górka cała nasza :)







........................................

Tradycyjnie, w dniu urodzin Lileczki, Tata był na zgrupowaniu...dlatego impreza odbyła się po powrocie Taty...a na lotnisko do Warszawy zawieźliśmy go sami....zatrzymaliśmy się  w hotelu....dzieci oszalały ze szczęścia :D 

...a kto nie lubi...grać w karty ninjago...zjeść super zdrowe jedzonko 

...szaleć do późna...


...skacząc do woli po łóżku...

a..rano wstać uśmiechniętym i zjeść pyszne śniadanko, które ktoś poda :)


Gorzej już było z powrotem...zabłądziłam...dostałam mandat...droga nam się wydłużyła - ale może i dobrze - bo dzięki temu nie jechałam autostradą, gdzie był ten okropny karambol na A2....dotarliśmy szczęśliwie do domu :)


P.S. jak to było trzy lata temu - poród TU

8 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla Lilianki!!! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Lileczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia. Uśmiech dziecka to najlepsze co może nas spotkać. Dużo zdrówka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. sto lat !
    piękne zdjęcia - widać, że było dużo radości

    co to za różowy domek dla lalek na jednym ze zdjęć ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Lilianka królową imprezy������

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na te zdjęcia widzę, że jesteście wielką kochającą się rodzinką. Dzieciaczki szczęśliwe i zadowolone :) Czego chcieć więcej :)/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.